Get Adobe Flash player

Historia Zbiorów i Muzeum

Powrót wspomnień o czasach świetności.

(tekst Stanisław Firszt)

Początek lat 70. w Muzeum Przyrodniczym w Cieplicach był kontynuacją wydarzeń z końca lat 60. XX w. Zła atmosfera pracy zaskutkowała w styczniu 1971 roku problemami wewnętrznymi. Zaostrzył się konflikt kierownika Alfreda Borkowskiego z jednym z najstarszych pracowników, starszym pomocnikiem muzealnym, Anną Szczygielską. W protokole z posiedzenia pracowników muzeum z dnia 26 stycznia 1971 r. czytamy, cyt.: Ad 2 Postanawia się wystąpić na piśmie do Prezydium MRN w Cieplicach z prośbą o wyciągnięcie konsekwencji służbowych (udzielenie nagany z wpisaniem do akt), za lekceważący i obraźliwy stosunek sprzątaczki Ob. Anny Szczygielskiej do kierownika muzeum (miało to miejsce 25 stycznia). Wniosek został wysłany, a pracownik stosownie ukarany.

W kwietniu zamontowano kraty w oknach Pawilonu Norweskiego, część z nich wykonano jako otwierane (wyjścia ewakuacyjne), a w czerwcu na budynku zawieszono szyld o wymiarach 30 x 45 cm, o treści: „Muzeum Przyrodnicze w Cieplicach Śląskich Zdroju, ul. Komuny Paryskiej 34, tel. 515 06”.

Te prace kosmetyczne na obiekcie muzeum nie były wszystkimi, o które zabiegał kierownik Alfred Borkowski. W czerwcu wystąpił on do Prezydium M.R.N. w Cieplicach w sprawie poprawy wyglądu otoczenia placówki. W piśmie stwierdzał m.in., cyt.: stan utrzymania parku jest żenujący (…), po zagospodarowaniu stawu w parku wpuścić tam łabędzie (stanowczo nie kajaki!), niezbędne też były (…) likwidacja szczątków starych barierek wzdłuż drogi prowadzącej do muzeum” i „wymiana tablicy pamiątkowej w Parku Norweskim z funduszów MRN. Aktualna tablica przedstawia kompromitujący widok. W 1971 roku w Muzeum zatrudnionych było 6 pracowników: Alfred Borkowski, ur. 11 kwietnia 1937 r. (od 2 stycznia 1962 młodszy asystent muzealny; od sierpnia 1965 r. – asystent muzealny; od 1 lipca 1966 – kierownik muzeum; od 1 stycznia 1969 r. – adiunkt muzealny), Irena Pietrus, ur. 28 września 1947 r. (od 2 maja 1967 r. – praktykantka; od 2 maja 1968 r. – laborantka), Anna Szczygielska, ur. 27 maja 1931 roku (od 1 grudnia 1958 r. – woźna; od 1 stycznia 1967 r. – pomocnik muzealny; od 1 stycznia 1969 r. – starszy pomocnik muzealny), Henryk Szostak, ur. 23 lipca 1904 r. (od 1 kwietnia 1954 r. – starszy woźny; od 1 sierpnia 1955 – pomocnik muzealny; od 1 sierpnia 1965 r. – starszy pomocnik muzealny; od 1 stycznia 1967 r. – laborant; od 1 stycznia 1969 r. – starszy laborant), Joachim Piekarski, ur. 10 czerwca 1910 r. (od 2 grudnia 1969 r. – woźny), Antonina Piekarska, ur. 10 czerwca 1920 r. (od października 1968 r. – palacz sezonowy).

Nie udało się utworzyć oddziału Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach jako jego filii entomologicznej w Karpaczu. Zabrakło środków na realizację tego zadania. Ostatecznie władze Karpacza remontowany już obiekt przy ul. Kopernika przekazały Muzeum Kultury Fizycznej i Turystyki w Warszawie. (Tak zaczęła się historia obecnego Muzeum Sportu i Turystyki Regionu Karkonoszy w Karpaczu).

Zbiory Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach Śląskich Zdroju, na koniec 1971 r., jak wykazała inwentaryzacja, liczyły 23.660 eksponatów (1.845 pozycji inwentarzowych) o wartości 48.417 zł.

Frekwencja wyniosła 101.559 zwiedzających.

003 800x580 Zeszyt ewidencji frekwencji Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach Śl.-Zdroju

W czerwcu 1972 roku odszedł na emeryturę zasłużony pracownik muzeum, Henryk Szostak, a na jego miejsce została przyjęta Janina Drozd (ur. 6 maja 1921 roku). Na początku roku w muzeum miała podjąć pracę Barbara Witkowska jako referent administracyjny, ale do tego nie doszło. W związku z powyższym kierownik muzeum zdecydował się 1 sierpnia, przyjąć na to stanowisko jako p.o. Janinę Drozd.

W ciągu roku prowadzono prace remontowo-modernizacyjne poprawiające stan techniczny budynku muzeum, wykonano m.in. naprawę dachu i ścian zewnętrznych, uzupełniono ubytki w podłogach, zamontowano hydrant p. pożarowy, urządzono preparatornię i położono boazerię w pomieszczeniach biurowych.

Wg sprawozdania za rok 1972 muzeum zwiedziło 108.378 osób. Tymczasem wg zestawienia opublikowanego oficjalnie przez Muzeum Śląskie we Wrocławiu, frekwencja w muzeach dolnośląskich w latach 1971-1972 przedstawiała się następująco: Cieplice (odpowiednio: 101.000 i 134.660), Bystrzyca Kłodzka (58.506 i 60.076), Jelenia Góra (28.227 i 30.712), Legnica (23.211 i 27.072), Świdnica (21.121 i 23.073), Wałbrzych (14.718 i 13.556), Bolesławiec (11.428 i 12.788) oraz Chojnów (5.873 i 5.892).

W 1973 roku zwolniono z pracy w Muzeum Przyrodniczym Irenę Pietrus, a przyjęto Irenę Demuth, tak więc muzeum pracowało w składzie pięcioosobowym. Nie przeszkadzało to w prowadzeniu działalności dodatkowej oprócz udostępniania wystaw stałych. Alfred Borkowski prowadził liczne prelekcje na temat przyrody karkonoskiej, a w muzeum aktywnie działała Liga Ochrony Przyrody.

Chcąc zwiększyć zainteresowanie turystów i mieszkańców regionu ofertą Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach Śląskich Zdroju, w klubie „Kwadrat” w Jeleniej Górze ustawiono planszę reklamową.

Wydział Kultury dla Miasta i Powiatu w Jeleniej Górze rozesłał ankietę do instytucji kultury na obszarze swojego działania, aby poznać kondycję i potrzeby tych placówek. Wykorzystał tą okazję kierownik Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach, Alfred Borkowski, sporządzając pismo z 12 lipca 1973 roku, w którym znalazły się uwagi na temat złej polityki kulturalnej prowadzonej przez władze, szczególnie jeśli chodziło o podział środków na utrzymanie i działalność placówek kulturalnych, cyt.: Istnieją zbyt duże dysproporcje w tempie rozwoju bazy kulturalnej pomiędzy terenem miasta Jeleniej Góry, a powiatem. Na terenie powiatu baza kulturalna jest o wiele słabiej finansowana, niż w Jeleniej Górze. Przykładem mogą być niskie nakłady finansowe, jakimi dysponuje Muzeum Przyrodnicze w Cieplicach w porównaniu z Muzeum Regionalnym w Jeleniej Górze. Sytuacja wydaje się tym bardziej godna rozwagi, jeżeli uwzględnimy fakt, że o wiele biedniejsze muzeum w Cieplicach obsługuje w skali rocznej około 100.000 zwiedzających więcej niż muzeum w Jeleniej Górze. (dzisiaj aż tak dużej dysproporcji, jeśli chodzi o zwiedzających, już nie ma, wówczas było to czterokrotnie więcej zwiedzających, obecnie trzykrotnie, ale jeśli chodzi o finansowanie to dysproporcje te jeszcze bardziej wzrosły – przyp. aut.).

W ciągu roku kierownik muzeum zabiegał też o porządkowanie otoczenia placówki. Starał się o wycięcie drzewa i przycięcie innych oraz o zakup krawężników betonowych.

Frekwencja, w tymże roku, znowu wzrosła i wyniosła 137.053 zwiedzających. Rok później spadła do 120.824 osób.

W 1974 roku, do nowopowstającego Muzeum Sportu i Turystyki w Karpaczu (niedoszłego oddziału Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach), wypożyczono 7 eksponatów (dermoplastyczne okazy ptaków): sójkę, gila, pluszcza, drozda obroźnego, bociana czarnego, kwiczoła i pustułkę.

W 1975 roku, zatrudniono nowego laboranta – Elżbietę Różawińską, a z muzeum współpracował (a nawet był chwilowo zatrudniony) praktykant Rafał Wielgopolanin. Dla tego ostatniego kierownik muzeum wydał specjalne zaświadczenie, uprawniające go do polowania na ptaki (sic!) na terenie Karkonoszy: Muzeum Przyrodnicze w Cieplicach Śląskich Zdroju zaświadcza, ze Ob. Rafał Wielgopolanin, zatrudniony w tutejszej placówce, prowadzi odłowy ptaków dla badań parazytologicznych. Uzyskane z tych odłowów skórki zostaną wykorzystane dla uzupełnienia zbiorów muzealnych. Niniejsze zaświadczenie upoważnia Ob. Rafała Wielgopolanina zarówno do używania broni śrutowej jak i również sieci.

W ten sposób zbiory muzeum rosły. Planowano też dobudowanie do Pawilonu Norweskiego dodatkowego pawilonu oraz szaletu i przeprowadzenie kompleksowego remontu samego budynku (jego stan techniczny nie był najlepszy). Chciano też na posesji obok muzeum założyć alpinarium z roślinami karkonoskimi. Nic jednak z tych planów nie wyszło.

Aktywnie działał Alfred Borkowski, wygłaszając liczne prelekcje i prowadząc badania terenowe przy okazji których wykonywał dokumentacje fotograficzne. W dniu 15 grudnia 1975 roku obronił pracę doktorską z dziedziny entomologii na temat motyli minujących.

W roku 1975 muzeum odwiedziło 144.876 osób, odnotowano też milionowego zwiedzającego od czasu uruchomienia muzeum w Pawilonie Norweskim. Rok później frekwencja utrzymywała się na wysokim poziomie choć wyraźnie spadła i wynosiła 115.993 zwiedzających.

004 800x302 Pieczątka firmowa Muzeum do 1975 r.

Rok 1976 był w ogóle przełomem w historii Cieplic (miasto istniało od 1935 roku). Tego właśnie roku miasto to stało się częścią Jeleniej Góry w jej granicach administracyjnych. Miało to związek z utworzeniem w 1975 roku województwa jeleniogórskiego, którego stolica musiała zwiększyć ilość mieszkańców. Rozpoczęła też działalność Jadwiga Skibińska, Wojewódzka Konserwator Zabytków, pod której opieką znalazł się także Pawilon Norweski.

W 1977 roku nastąpiły dość poważne zmiany w strukturze zatrudnienia Muzeum Przyrodniczego, obecnie już w Jeleniej Górze. I tak do połowy roku zatrudnionych było 5 osób: dyrektor – Alfred Borkowski, starszy referent administracyjny – Jerzy Rossudowski, kierownik kancelarii – Irena Demuth, praktykant – Rafał Wielgopolanin (jesienią odszedł do zasadniczej służby wojskowej), woźna – Anna Szczygielska. W listopadzie starano się o przyjęcie z Wydziału Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska Urzędu Wojewódzkiego w Jeleniej Górze Krystyny Śliwy.

W rezultacie pod koniec 1977 roku w muzeum zatrudnionych było 6 osób: dyrektor – Alfred Borkowski, starszy referent administracyjny – Jerzy Rossudowski, kierownik kancelarii – Irena Demuth, pomocnik muzealny – Ewa Werpachowska, starsza woźna – Anna Szczygielska i dozorca – Joachim Piekarski.

Powstały plany przebudowy otwartej werandy przy wschodniej ścianie Pawilonu Norweskiego na pomieszczenie zamknięte.

Frekwencja w 1977 roku nieznacznie spadła w stosunku do lat poprzednich i wyniosła 109.627 osób.

Dziesięć lat funkcjonowania muzeum w Pawilonie Norweskim, które odwiedziło w tym czasie prawie 1,5 mln zwiedzających, odbiło się na kondycji prezentowanych wystaw stałych.

Wystawa lata 70. XX w.  Już w końcu lat 70. XX w. większość gablot wystawy stałej wymagała gruntownej modernizacji

W styczniu 1978 roku przeprowadzono remont wszystkich sal ekspozycyjnych.

Muzeum wypożyczało w tymże roku eksponaty na wystawy czasowe: w maju kilkaset motyli do Klubu Garnizonowego przy Jednostce Wojskowej JW 2885 w Zgorzelcu (tam służył R. Wielgopolanin, który to zainicjował), a we wrześniu do Muzeum w Kamiennej Górze na wystawę pt.: „Poznajemy i chronimy przyrodę”.

Muzeum otrzymało też ofertę, aby w jego wnętrzach prezentować filmy przyrodnicze, ale z uwagi na brak odpowiedniej sali nic z tego nie wyszło.

skan 004 Alfred Borkowski

We wrześniu 1978 r. dyrektor Alfred Borkowski przedstawił na życzenie Wydziału Kultury Urzędu Miejskiego w Jeleniej Górze „Zarysy perspektywicznego rozwoju Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze w latach 1979-1985”. Oprócz planów organizacji wystaw czasowych, spotkań, projekcji filmów, badań terenowych i wzbogacenie ekspozycji stałych o ssaki i motyle, przedstawił też aktualny wówczas stan bazy muzeum. I tak, cyt.: Rozwój Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze jest m.in. uzależniony od jego bazy. Obecna siedziba Muzeum Przyrodniczego, Pawilon Norweski – utrudnia rozwinięcie szerszej działalności wystawienniczych z powodu ciasnoty i braku przystosowania funkcjonalnego budynku dla celów muzealnych (wcześniej Alfred Borkowski tego nie zauważał i to on był zwolennikiem przeniesienia muzeum z Długiego Domu właśnie do Pawilonu Norweskiego – przyp. aut.). Przechowywanie muzealiów w budynku drewnianym nie jest szczęśliwe, a nawet stoi w sprzeczności z przepisami dotyczącymi zabezpieczenia wartości kultury przed pożarem (…) W obliczu tych zamierzeń (remonty, adaptacje), dyrekcja Muzeum Przyrodniczego, jak również w obliczu notorycznych zakusów ponownego zagospodarowania Pawilonu Norweskiego dla celów turystyczno-gastronomicznych, władze miejskie i wojewódzkie Jeleniej Góry powinny w najbliższym czasie wypowiedzieć się jednoznacznie co do przyszłej lokalizacji Muzeum Przyrodniczego. (Stało się to realne dopiero w 2008 roku, a decyzję w tej sprawie podjęto w 2010 roku – przyp. aut.).

W 1978 roku nastąpiły zmiany kadrowe w muzeum, odszedł Jerzy Rossudowski, a zatrudniono asystenta (biologa) Helenę Ropławską i woźną Danutę Szczygielską.

Wyraźnie spadła frekwencja do 84.236 osób. Rok 1979 nie poprawił tej sytuacji. Po 10 latach funkcjonowania Muzeum Przyrodnicze (w 1967 roku nowa i w miarę nowoczesna placówka muzealna), jako „samograj” już się opatrzyła i należało dokonać gruntowne zmiany. Nie mogło to mieć miejsca ze względu na późniejsze wypadki w kraju.

W 1980 roku Muzeum Przyrodnicze w Jeleniej Górze zatrudniało siedem osób: kierownik – Alfred Borkowski, astystent muzealny – Helenia Popławska (od 1 września 1979), starszy przewodnik muzealny – Danuta Sokołowska (od 10 września 1973), kasjer – Ewa Werpachowska (od 1 stycznia 1977), pomoc muzealna – Maria Tyczyńska, starsza woźna – Zofia Ratajczak (od 1 października 1980).

Dyrektor Muzeum wielokrotnie informował Wydział Kultury i Sztuki Urzędu Wojewódzkiego w Jeleniej Górze o brakach i potrzebach placówki. Postulował utworzenie preparatorni z prawdziwego zdarzenia, która mogłaby zająć się konserwacją wiekowych już zbiorów i wykonywać nowe preparaty do celów ekspozycyjnych, a na ten cel można by zagospodarować werandę, możliwe mogłoby być także rozbudowywanie obiektu. Planowano też założenie działu akwarystyki.

Niestety plany te były raczej nierealne ze względu na kryzys gospodarczy i nadchodzące zmiany polityczne. W Muzeum nie było jednak ani działaczy politycznych (choć A. Borkowski był członkiem SD), a tym bardziej związkowych, aby wielki ruch „Solidarności” zawitał do drewnianego Pawilonu Norweskiego.

jaja1 jaja2 Gablota przedstawiająca budowę i wielkość jaj różnych gatunków ptaków.

Sytuacja polityczna w kraju dała o sobie jednak znać w formie emigracji pracowników w 1981 roku. W czerwcu za granicę wyjechała Danuta Sokołowska, a w lipcu Ewa Werpachowska (potraktowano to jako porzucenie pracy).

Lipiec 1981 był tragiczny w skutkach także dla części zbiorów muzealnych. W nocy z 20 na 21 lipca miała miejsce niespotykana dotychczas powódź. Spokojna, jak mogłoby się wydawać, rzeka Wrzosówka wystąpiła z brzegów. Woda zalała wszystkie pomieszczenia przyziemia muzeum, w których znajdowały się magazyny eksponatów. Rankiem 21 lipca było w nich 40 cm wody i część obiektów, szczególnie preparatów ptaków, które stały na podłodze, znalazło się pod wodą. Nie wszystkie udało się uratować z kataklizmu. Dodatkowo stan techniczny budynku nie przedstawiał się dobrze. W związku z powyższym kierownik placówki monitował Urząd Wojewódzki o szybkie interwencyjne działania, bowiem przegniły dwie belki konstrukcji ścian, dach przeciekał, komin był nieszczelny, a rynny przypominały przysłowiowe sito.

Z okazji „Września Jeleniogórskiego” przygotowano stałą wystawę, pt. „Motyle Karkonoszy i Świata” (istnieje do dzisiaj – przyp. aut.)

Sytuacja gospodarcza kraju spowodowała konieczność podwyższenia cen biletów wstępu: bilet normalny – 6 zł, bilet ulgowy indywidualny – 4 zł, bilet ulgowy zbiorowy – 2 zł. W związku z brakiem kasjera księgowość Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze prowadziła główna księgowa z Muzeum Okręgowego w Jeleniej Górze – Henryka Cieślik.

Muzeum prowadziło współpracę z muzeami przyrodniczymi w NRD (Görlitz) i Czechosłowacji (Vrchlabi). Ten drugi kontakt zaowocował nowymi pomysłami Alfreda Borkowskiego, który 22 października 1981 roku tak pisał do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i Wydziału Kultury Urzędu Wojewódzkiego w Jeleniej Górze, cyt.: Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem byłoby utworzenie na terenie naszego województwa, wg wzoru czeskiego jednego dużego „Karkonoskiego Muzeum Przyrodniczego. (podobny pomysł połączenia dwóch muzeów przyrodniczych w Kotlinie Jeleniogórskiej w jedno powstał w 2008 roku – przyp. aut.).

W listopadzie 1981 roku Leokadia Kosiba, dyrektor Muzeum Tkactwa Dolnośląskiego w Kamiennej Górze, wystąpiła z prośbą o przygotowanie dla niej stałej wystawy przyrodniczej. Ze względu na sytuację politycznogospodarczą nigdy do tego nie doszło. Sytuacja finansowa muzeum była zła od paru lat, a obecnie jeszcze bardziej się pogarszała. Księgowość Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze prowadziło nadal Muzeum Okręgowe w Jeleniej Górze, z czego niezadowolony był kierownik Alfred Borkowski. Dał temu wyraz w piśmie z dnia 10 grudnia 1981, praktycznie w przeddzień wprowadzenia stanu wojennego, do Wydziału Kultury i Sztuki Urzędu Wojewódzkiego w Jeleniej Górze, cyt.: W ubiegłych latach Wydział Kultury i Sztuki przekazywał środki finansowe przeznaczone na muzealnictwo naszego resortu w całości do Muzeum Okręgowego w Jeleniej Górze, które poczuło się jedynym dysponentem całego budżetu. Wynika z tego, że podział tych środków musiał być co najmniej niesprawiedliwy.

Alfred Borkowski Dr Alfred Borkowski, dyrektor Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze (fot. Jarosław Taran) 

Już w stanie wojennym Alfred Borkowski wysłał pismo (datowane 18 grudnia) do Wydziału Kultury Sztuki UW w Jeleniej Górze z prośbą o przyjęcie do pracy na stanowisko głównego księgowego Danuty Szaniewskiej, mając nadzieję, że własna księgowość ukróci dawne praktyki.

To, co działo się w Polsce w ciągu 1981 roku tak absorbowało ludzi, że nie myśleli o wypoczynku i rozrywkach, lecz o sprawach przyziemnych: jak przetrwać. Uwidoczniło się to także w ilości osób odwiedzających Muzeum Przyrodnicze w Jeleniej Górze. Frekwencja drastycznie spadła do poziomu 46.000 zwiedzających.

Stan wojenny dał znać o sobie na dobre z początkiem 1982 roku. Już 4 stycznia dyrektor Alfred Borkowski wystosował pismo do Wydziału Kontroli Publikacji i Widowisk w Jeleniej Górze z prośbą o umożliwienie udostępnienia wystaw w związku z zaistniałymi ograniczeniami o zakazie organizowania imprez, a dotyczące ekspozycji stałych Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze, w którym czytamy, cyt.: Wystawy te mają charakter czysto popularno-naukowy, służą popularyzacji światopoglądu materialistycznego poprzez szerzenie idei ewolucji i pokazują najpiękniejsze klejnoty przyrody ojczystej. Nadmieniamy, że wystawy te nie zawierają żadnych aspektów politycznych ani gospodarczych….

Po uzyskaniu zgody na otwarcie, Muzeum mogło ponownie zacząć „normalną” działalność.

Nadal utrzymywano ograniczoną współpracę z muzeum w Görlitz. Alfred Borkowski prowadził prelekcje na tematy przyrodnicze, a na „Wrzesień Jeleniogórski”, zorganizowano Ogólnopolski Konkurs Fotografii Przyrody, pt. „Chrońmy przyrodę województwa jeleniogórskiego”. Ta ostatnia impreza, ze zrozumiałych względów nie miała większego odzewu na terenie kraju.

Fragment ekspozycji w Pawilonie Norweskim 1 Fragment ekspozycji w Pawilonie Norweskim 2
Fragment ekspozycji stałej w Muzeum Przyrodniczym w Jeleniej Górze (lata 80-90 XX w.)

W 1982 roku, w muzeum zatrudnionych było sześć osób: dyrektor – Alfred Borkowski, główna księgowa (na pół etatu) – Danuta Szaniewska, starszy referent administracji – Irena Świrska, kasjerka – Wiesława Kazimierska (Rutkowska), starsza woźna – Zofia Ratajczak i dozorca – Jerzy Ratajczak. W lipcu planowano zatrudnić asystenta muzealnego Annę Filipowską, ale nic z tych planów nie wyszło.

Frekwencja w 1982 roku wzrosła i wyniosła 74.354 osoby.

W 1983 roku z pracy w Muzeum zrezygnowała Danuta Szaniawska, a na jej miejsce przyjęto Helenę Popis (od 1 marca).

Instytucje Kultury otrzymały „z urzędu” partnerów do współpracy zagranicznej. Dobrze się stało, że władze, zgodnie z sugestią dyrektora Alfreda Borkowskiego, dla Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze wyznaczyły Naturkundemuseum w Görliz (współpraca ta trwa do dzisiaj – przyp. aut.).

Trwały prace zabezpieczające budynek przed opadami deszczu, polegające na wykonaniu opaski betonowej wokół Pawilonu Norweskiego. Muzeum wystąpiło do władz z prośbą o wybudowanie w Parku Norweskim szaletu, tak dla odwiedzających muzeum, jak i spacerowiczów (Do końca swojej działalności w Pawilonie Norweskim, Muzeum Przyrodnicze w Jeleniej Górze nie doczekało się wybudowania ubikacji dla gości – przyp. aut.).

Postępujący kryzys gospodarczy w kraju, spowodował m.in. podniesienie cen biletów wstępu do Muzeum: normalny – 12 zł, ulgowy – 8 zł, ulgowy zbiorowy – 4 zł. Ze względów oszczędnościowych zlikwidowano też dzień bezpłatny.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Stats counter, realtime web analytics, heatmap creator

Banerpoziom Kalendarzgóra

 

Baner poziom Kalendarzdół

Jesli znasz już naszą politykę prywatności i stosowania plików cookies w przeciwnym wypadku przeczytaj.