Get Adobe Flash player

Historia Zbiorów i Muzeum

Wicie przyciasnego i niewygodnego, nowego gniazda.

(tekst Stanisław Firszt)

W 1965 roku prace adaptacyjno-remontowe w Pawilonie Norweskim szły pełną parą, a w Długim Domu „porządkowano” zbiory przygotowując się do mającej nastąpić przeprowadzki. Miało to odzwierciedlenie w planie rocznym (wymóg planowania rocznego wprowadziła M. Starzewska, dyrektor Muzeum Śląskiego we Wrocławiu – przyp. aut.). I tak najważniejszymi punktami planu już Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach było: „1. Przygotowanie eksponatów do transportu, w związku z przeprowadzką do nowej siedziby (…), 2. Zorganizowanie nowej ekspozycji dostosowanej do wnętrz Pawilonu Norweskiego (…)”.

W styczniu 1965 roku kierownik muzeum Alfred Borkowski opracował „Założenie projektowe nowej ekspozycji stałej Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach” już w nowej siedzibie. Niestety zmuszony był ograniczyć swoje zapędy, ponieważ z 12 sal, muzeum przenosiło się do 5 sal wystawowych.
W opracowaniu tym czytamy, cyt.: „Dotychczas (od 1952 roku! – przyp. aut.) ekspozycja miała charakter jednostronnie ornitologiczny, pomimo że muzeum posiada w swoich magazynach bogaty wybór eksponatów z innych dziedzin przyrodoznawstwa (…) Biorąc pod uwagę posiadane zbiory i niestety zbyt małą powierzchnię ekspozycyjną przewiduje się, aby przyszła ekspozycja obejmowała następujące działy:
1. Dział zoologii
a) bezkręgowce i ssaki – 1 sala
b) ptaki – 3 sale
2. Dział botaniki – 1 sali
3. Dział geologii – 1 sali
Razem: 5 sal
Jest rzeczą nieuniknioną, że w nowych warunkach lokalowych większość ekspozycji będzie musiała być przechowywana w magazynach umieszczonych w piwnicy tego budynku. W związku z tym Muzeum opierając się na argumentacji braku miejsca dla wystawienia eksponatów będzie się w przyszłości starało o dobudowanie nowego pawilonu wystawowego dla rozszerzenia ekspozycji.”
 
Konsekwentnie, do tej wizji, A. Borkowski (cały czas p.o. kierownika, używał pieczątki „Asystent Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach śląskich Zdroju” – przyp. aut.) w korekcie planu na rok 1965, opracowanej w lutym tego roku umieścił następujące punkty priorytetowe dla muzeum:
1. Przetransportowanie zbiorów muzealnych ze starego gmachu przy ul. Kościelnej 5 do Pawilonu Norweskiego.
2. Otwarcie nowej ekspozycji ze szczególnym uwzględnieniem fauny ptaków (krajowych i egzotycznych).
3. Wszczęcie starań o środki finansowe na budowę dodatkowego pawilonu wystawowego (argumentacja: za mała powierzchnia ekspozycyjna dla pokazania posiadanych zbiorów).

W dniu 18 lutego1965 roku Alfred Borkowski (wg sugestii Muzeum Śląskiego we Wocławiu) zwrócił się pisemnie (pismo L. Dz. 12/65) do jednego z największych autorytetów w dziedzinie muzealnictwaw Polsce, dra Jerzego Świecimskiego z Instytutu Zoologicznego PAN, w sprawie projektu stałej wystawy ornitologicznej w nowej siedzibie Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze. W dokumencie tym czytamy, cyt.: kierownictwo Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach Śląskich Zdroju zwraca się do Pana z propozycją sporządzenia projektu stałej ekspozycji ornitologicznej dla tutejszego Muzeum (…) Eksponaty innych działów przyrodniczych będą przechowywane w magazynach aż do wybudowania dodatkowego pawilonu wystawienniczego (sic! – przyp. aut.) (…).

Artysta plastyk, dr Jerzy Świecimski, adiunkt i jednocześnie p.o. kierownika Działu Wystaw Zakładu Zoologii Systematycznej PAN w Krakowie zainteresował się całą sprawą. Prosił jednocześnie o wyjaśnienie czy chodzi o całość projektu (obiekt) czy tylko o fragment (ekspozycje), a także o przesłanie scenariusza wystaw („o ile istnieje”) oraz wyraził chęć obejrzenia Pawilonu Norweskiego. Wszystkie życzenia potencjalnego projektanta zostały spełnione, a wątpliwości rozwiane, choć prawdziwego scenariusza wystawy oczywiście jeszcze nie było.

Tymczasem trwało odchudzanie muzeum, bo i tak miało mieć mniejsze powierzchnie wystawowe. Znowu odezwał się Karkonoski Park Narodowy. W piśmie tegoż (Zn. Spr. 08/214/65) z 16 kwietnia 1965 roku, skierowanego do Wydziału Kultury i Sztuki przy Prezydium Powiatowej Rady Narodowej czytamy, cyt.: Zgodnie z postanowieniami narady w sprawach muzealnictwa odbytej w dniu 25 marca 1965 roku w Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Jeleniej Górze, Dyrekcja Karkonoskiego Parku Narodowego powiadamia o postępie współpracy pomiędzy Muzeum Ornitologicznym w Cieplicach (sic! – przyp. aut.) oraz Muzeum KPN. W dniu 9 kwietnia b.r. pracownicy KPN w osobach Ob. Mariana Plucińskiego z-cy dyrektora, Czesława Draheima – kustosza muzeum w obecności Alfreda Borkowskiego kierownika muzeum cieplickiego zapoznali się z materiałem wystawowym w Muzeum Ornitologicznym w Cieplicach z uwzględnieniem eksponatów nie wykorzystywanych dotychczas z powodu braku miejsca oraz specyfiki kierunku pracy tychże muzeów. W wyniku powyższego wstępnie ustalono, że następujące materiały, eksponaty mogą być przekazane dla muzeum KPN (…).

Wg tych ustaleń, bez konsultacji z Muzeum Śląskim we Wrocławiu z muzeum miano wydać (przekazać na własność Muzeum KPN): 600 paczek zielników, 150 sztuk przekrojów drzew i zbiór (luźnych) minerałów. Znowu za zgodą samych cieplickich muzealników uszczuplano zbiory muzeum.

Oprócz tego Alfred Borkowski zgadzał się wypożyczyć: 60 sztuk drobnych ssaków, 15 sztuk gadów i płazów w płynach konserwujących i poroża zwierzyny płowej.

Dalej w cytowanym powyżej piśmie KPN czytamy, cyt.: Ponadto znajdujące się w zbiorach kolekcje grzybów (wykonane sztucznie) oraz skorupiaków, co do których kierownik muzeum mgr Alfred Borkowski wstrzymuje się od decyzji przekazania. Dyrekcja KPN jest zdania, że takowa kolekcja musi znaleźć się w ekspozycji Parku (…).

Na szczęście Maria Starzewska, Dyrektor Muzeum Śląskiego we Wrocławiu wstrzymała tą „intratną transakcję”, bo mimo specjalizacji zakres działań obu muzeów przyrodniczych nie był do końca jasny.

Muzeum Przyrodnicze w Cieplicach, mimo remontów i zamieszania wewnętrznego prowadziło zwykłą działalność merytoryczną. I tak w kwietniu 1965 roku wypożyczono do Muzeum w Bolkowie 7 ptaków (sokół wędrowny, jastrząb gołębiarz, kuropatwa, perkoz dwuczuby, cyraneczka, kaczki krzyżówki), na ekspozycję myśliwską. Eksponaty odebrała Wiesława Siedlecka.

W dniu 2 czerwca 1965 wypożyczono też 15 eksponatów dla Karkonoskiego Parku Narodowego do Sobieszowa, na ekspozycję z okazji XX-lecia Ochrony Przyrody na Dolnym Śląsku. Były to: ssaki (mysz domowa – M.C.4, mysz leśna – M.C.1, ryjówka – M.C.7, kret – M.C.17, jeż – M.C.22, nietoperz – M.C.38), preparaty w alkoholu (żmija zygzakowata, padalec, ropucha ziemna, żaba zielona, zaskroniec), modele grzybów (borowik prawdziwy – 2 sztuki), owady (gablotka z kornikiem).

Cały czas trwała korespondencja z Jerzym Świecimskim, który wcześniej zapoznał się osobiście z Pawilonem Norweskim w Cieplicach. W celach projektowych powołał on w Krakowie cały zespół projektowy, któremu Muzeum Przyrodnicze w Cieplicach przesyłało na bieżąco niezbędne materiały (zdjęcia, plany) i informacje.

Alfred Borkowski sugerował Jerzemu Świecimskiemu, aby na balkonie w sali II (dziś znajduje się tutaj biblioteka muzeum – przyp. aut.), w małej sali na piętrze, umieścić wystawę jaj ptasich. Nie spotkało się to z aprobatą projektanta.

1017 Gablota z pingwinami

W tym też czasie porządkowano zbiory. Wg sprawozdania za rok 1964 muzeum na koniec tego roku posiadało 2.500 eksponatów, w tym 1022 zarejestrowanych w księdze inwentarzowej. Była to duża nieścisłość bo nie chodziło o poszczególne obiekty, których było wielokrotnie więcej, ale o gablotki i gabloty. Nie wiedziano jak poradzić sobie z tym problemem i stąd wynikło to zamieszanie. Kierownik muzeum zdawał sobie z tego sprawę toteż w sprawozdaniu dał taki oto zapis, cyt.: Uwaga! Od lat Muzeum w Cieplicach podawało w rubryce ‘stan posiadania’ liczbę 17.035 pozycji, opierając się na starych sprawozdaniach. Stanu faktycznego nie można było podać, ponieważ eksponaty nigdzie nie były prawidłowo zarejestrowane. Dopiero inwentaryzacja przeprowadzona w roku 1964 i 1965 pozwoliła ocenić faktyczny stan posiadania. Duże odchylenia powstały również na skutek odmiennego sposobu liczenia eksponatów. Dawniej np. w przypadku zbiorów entomologicznych traktowano każdy owad jako oddzielną pozycję, podczas gdy obecnie całą gablotkę z owadami traktuje się jako jedną pozycję. (należało liczyć i tak i tak, i podawać ilość gablotek jak i ilość obiektów w nich się znajdujących. A sumarycznie ilość obiektów w faktycznej ilości gablotek – przyp. aut.).

Wprowadzając „nowe sposoby” inwentaryzowania eksponatów Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach wprowadziło duże zamieszanie we Wrocławiu, z czego musiał się tłumaczyć kierownik muzeum. Świadczy o tym pismo z 15 września 1965 roku, skierowane do Marii Starzewskiej, Dyrektora Muzeum Śląskiego we Wrocławiu, cyt.: Spis posiadanych eksponatów zawiera w rubryce ‘liczba porządkowa’ 2.587 pozycji, które w rubryce ‘ilość’ dają łączną sumę 17.037 sztuk. Natomiast spis zdeponowanych zielników obejmuje 63 teki, zawierające razem 7.156 roślin.

Jak widać z tego zestawienia, Muzeum Przyrodnicze w Cieplicach nie miało 2.500 eksponatów, jak podano pierwotnie w sprawozdaniu, ale co najmniej 24.193 eksponaty (fauna i botanika), a z pewnością jeszcze więcej, bo pamiętamy, że były jeszcze przekroje drzew, modele grzybów, a także broń myśliwska.
Muzeum Pawilon składanka 800x563 Wystawy stałe, lata 70.XX w.
O tych ostatnich obiektach świadczy, m.in. Protokół kontroli zabezpieczenia broni w Muzeum z 31 sierpnia 1965 roku. Wg załączonego spisu, na stanie było 37 egzemplarzy broni (różnej), w tym 9 wyprodukowanych po 1850 roku. Protokół był sporządzony na potrzeby Milicji Obywatelskiej, której nie interesowały egzemplarze mało sprawne, czyli 28 obiektów o najwyższej wartości historycznej i muzealnej. Niestety tych w spisie nie wyszczególniono. Te 9 ważnych z punktu widzenia MO, to były: 1. sztucer (nr fabryczny 24 447), 2. Winczester USA (nr fabr. 652), 3. Sztucer kal. 12 mm (nr fabr. 561), 4. Sztucer Forster (nr fabr. 3145), 5. Sztucer „Mas” (nr fabr. 13710), 6. Sztucer kal. 7 mm (bez nr fabr.), 7. Dubeltówka „London” kal. 16 mm (nr fabr. 11644), 8. Dubeltówka „Forster”, kal. 12 mm (nr fabr. 156), 9. Dubeltówka kal. 20 mm (nr fabr. 358).
W październiku 1965 roku uporządkowano w końcu sporą ilość eksponatów będących w posiadaniu Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach Śląskich Zdroju. Wg zestawienia inwentarz wyglądał następująco (wg działów):
1. Ornitologia – łącznie 1.434 eksponaty wg inwentarza, a faktycznie 2.551 sztuk, w tym odpowiednio: ptaki 1.022 (1.231), jaja ptasie 338 (1246), gniazda ptasie z jajami 32 (32), gniazda ptasie 42 (42).
2. Kręgowce inne – łącznie 191 eksponatów wg inwentarza, a faktycznie 243 sztuki, w tym odpowiednio: ssaki 111 (125), preparaty alkoholowe 70 (108), preparaty suche 10 (10).
3. Bezkręgowce – łącznie 485 eksponatów wg inwentarza, a faktycznie 10.630 sztuk, w tym odpowiednio: mięczaki 394 (3.915), motyle 76 (3.426), inne owady 15 (2.289).
4. Botanika – łącznie 386 eksponatów wg inwentarza, a faktycznie 2.184 sztuki, w tym odpowiednio: grzyby 298 (334), szyszki 28 (128), przekroje drzew 56 (56), zielniki 4 (1.666)
5. Minerały – łącznie 2.392 sztuki
6. Broń myśliwska – łącznie 37 sztuk.
Tak więc jak widać z zestawienia, wg inwentarza, muzeum posiadało 4.925 muzealiów, a faktycznie 18.037. Do tego dochodziła jeszcze skromna biblioteka licząca 294 książki. Co się miało nijak do wcześniej podawanych liczb.

Jak wspomniano wyżej, w 1965 roku, przyspieszyły prace remontowo-adaptacyjne w Pawilonie Norweskim, m.in.: zakończono odgrzybianie, zakończono roboty ciesielskie i murarskie, trwały prace malarskie, kładziono parkiety w salach wystawowych i posadzki w innych pomieszczeniach, instalowano gabloty wystawiennicze wg projektu J. Świecimskiego. We wrześniu Muzeum zwróciło się do dra Zygmunta Bocheńskiego z Zakładu Zoologii Systematycznej PAN w Krakowie o wykonanie scenariusza stałej ekspozycji.

skan 002 Alfred Borkowski

W dniu 4 listopada 1965 roku, kierownik muzeum Alfred Borkowski sporządził pismo do Muzeum Śląskiego we Wrocławiu, w którym zabezpieczał zbiory, które chciało przejąć Muzeum Karkonoskiego Parku Narodowego, a jednocześnie oddał ostatnie eksponaty „nieprzyrodnicze”, tym samym dokonał ostatecznego seppuku Muzeum w Cieplicach na rzecz Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach; okrojonej do granic możliwości placówki, małego muzeum o wielkich tradycjach. W piśmie tym czytamy, cyt.: Podsumowując powyższe okoliczności (uzasadniał najpierw dlaczego nie chce oddać eksponatów – przyp. aut.), kierownictwo Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach Śląskich Zdroju nie widzi podstaw do przekazania wymienionych eksponatów do Muzeum K.P.N. Równocześnie kierownictwo Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach Śląskich Zdroju zwraca się do Dyrekcji Muzeum Śląskiego we Wrocławiu z propozycją umożliwienia przekazania broni myśliwskiej (37 strzelb) z muzeum w Cieplicach do innej placówki. Eksponaty te nie wiążą się z tematyką przyszłych ekspozycji Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach Śląskich Zdroju.

Dyrektor Maria Starzewska z Muzeum Śląskiego we Wrocławiu ze zrozumieniem przyjęła stanowisko kierownika i zablokowała przekazanie eksponatów do Muzeum KPN, a jednocześnie rozpoczęła starania, aby pomóc w pozbyciu się cennej kolekcji broni myśliwskiej z Cieplic.

Tymczasem roboty budowlane i urządzenie sal wystawowych w Pawilonie Norweskim bardzo się przeciągały. Projektant nowej formuły muzeum, dr J. Świecimski, był zaniepokojony wolnym tempem prac, co wynika z jego korespondencji z Muzeum Przyrodniczym w Cieplicach. W kwietniu 1966 roku stwierdzono, że 6 sal, które będą do dyspozycji w Pawilonie pozwoli wystawić tylko zbiór ornitologiczny, a inne zbiory od razu zostały skazane na umieszczenie ich w magazynach (dobrze, że nikt nie wpadł wówczas na pomysł, aby oddać je gdzieś, bo są tutaj zbędne! – przyp. aut.).

Skupiono się więc na tworzeniu wystawy ornitologicznej (i tak jest zasadniczo do dzisiaj, po upływie 40 lat funkcjonowania muzeum w Pawilonie Norweskim – przyp. aut.). Projekt gablot segmentowych opracował inż. W. Pietraszewski, projekt architektury wnętrza i graficzny sporządził dr J. Świecimski, a scenariusz ekspozycji ornitologicznej dr Z. Bocheński.

Komisyjny odbiór wyremontowanego Pawilonu Norweskiego miał się odbyć 14 maja 1966, później zmieniono termin na 26 maja. W trakcie odbioru stwierdzono jednak tak dużo usterek, że termin oddania obiektu do użytku odłożono na okres późniejszy. Sprawa ta przyciągnęła się do końca 1966 roku. Wśród niedociągnięć ze strony wykonawcy wymienić należy: źle wykonane roboty ślusarskie, stolarskie, ciesielskie, malarskie, hydrauliczne i elektryczne.

Nie najlepiej przedstawiała się też sprawa z: wykonaniem posadzek, szkleniem gablot, zakładaniem instalacji telefonicznej, pokryciem dachu, montażem stelaży do gablot i innymi drobniejszymi pracami.

Z powodu braku pieniędzy muzeum wchodziło też w konflikt z krakowskim zespołem pracującym nad projektem wystaw stałych, a dr Z. Bocheński chciał skierować nawet sprawę do sądu. Nie przeszkadzało to Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Cieplicach, które w październiku 1966 roku zleciło np. Adamowi Kozaczce z Nowego Targu, zatrudnionemu w Zasadniczej Szkole Zawodowej w Cieplicach, wykonanie godła (dzisiaj powiedzielibyśmy logo – przyp. aut.) dla nowego muzeum (artysta nie podjął się tego zadania i zrezygnował z wykonania tej pracy w listopadzie tegoż roku).

W październiku 1966 roku dyrekcja Uzdrowiska widząc koniec swoich starań, przystąpiła do działania, aby przyspieszyć proces eksmitowania głównej atrakcji Cieplic (mimo wcześniejszych tragicznych w skutkach decyzji i działań), tj. Muzeum z centrum miasta. Zwrócono się do Prezydium M.R.N. w Cieplicach z pismem, w którym monitowano, cyt.: W związku z planowanym, od 1 stycznia 1967 roku, kapitalnym remontem budynku dawnego Muzeum przy ul. Kościelnej 5/7, prosimy uprzejmie o spowodowanie opróżnienia do dnia 15 grudnia 1966 roku: piwnicy, I-go piętra, II-go piętra oraz strychu z eksponatów i inwentarzy muzealnych.

Muzeum stojące na rozdrożu, z jednej strony „normalnie funkcjonowało”, m.in. w listopadzie zwolniono Romana Paszkę, laboranta (emerytowany nauczyciel zatrudniony od 1962 roku), starało się dokończyć „wicie przyciasnego i niewygodnego, nowego gniazda” dla siebie, bo innego wyjścia i odwrotu od podjętych decyzji już nie było. W grudniu 1966 roku, m.in. prowadzono rozmowy z fotografikami: Henrykiem Derczyńskim i Janem Korpalem na temat wykonania zdjęć na ekspozycję stałą w Pawilonie Norweskim.

Początek roku 1967 upłynął Muzeum Przyrodniczemu w Cieplicach na pracach związanych z przygotowaniem, a właściwie wykończeniem technicznych i plastycznych sal wystawowych w Pawilonie Norweskim, jak i regulowaniem spraw organizacyjnych związanych z ostatecznym przeniesieniem muzeum z Długiego Domu do Pawilonu Norweskiego. 

egzotyczne Gablota z preparatem dermoplastycznym pawia.

Alfred Borkowski, kierownik placówki, narzekał, że aranżacja wystaw w nowym obiekcie przebiega niezgodnie z zaleceniami i projektem Jerzego Świecimskiego. Plastyk wykonujący to zadanie niespodziewanie wycofał się z jego wykonania. Jego miejsce zajęła Inocenta Tomaszewska, absolwentka studiów plastycznych w Toruniu.

Zgodnie z umową, dr Z. Bocheński z Zakładu Zoologii Systematycznej PAN w Krakowie przysłał podpisy pod eksponaty i wytyczne do wykonywania plansz na wystawę. Kupowano też różnego rodzaju materiały do wykonania ekspozycji. W tamtych czasach było bardzo trudno o niektóre z nich i były w ogóle niedostępne w Kotlinie Jeleniogórskiej, toteż muzeum prosiło o ich zakup znajome osoby, m.in. w Krakowie. I tak Alfred Borkowski prosił Antoninę Rollauer z Krakowa, powołując się na rozmowę z Innocentą Tomaszewską, o zakupienie kilku materiałów.

img20180510 17354219 Innocenta Tomaszewska - Rollauer

Ciągle brakowało pieniędzy na realizację całego zadania, toteż Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Cieplicach Śląskich Zdroju zwracało się z prośbą do Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Jeleniej Górze z prośbą o jego dofinansowanie.

Przenoszono też konsekwentnie Muzeum z Długiego Domu do Pawilonu Norweskiego. W lutym 1967 roku zrezygnowano z telefonu w Długim Domu (nr 121) na rzecz Uzdrowiska i proszono jednocześnie o uzupełnienie instalacji telefonu w Pawilonie Norweskim (nr 506).

Kierownik muzeum robił wszystko, aby przyspieszyć otwarcie ekspozycji stałej (niestety tylko ornitologicznej) w Pawilonie Norweskim i „posprzątać” placówkę ze zbędnych jego zdaniem muzealiów. Tempo i efekty prac przy aranżacji wystawy nie zadowalało A. Borkowskiego, bo były duże opóźnienia w realizacji projektu. Pisał więc w dniu 26 kwietnia 1967 roku do Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Cieplicach Śląskich Zdroju, cyt.: Kierownictwo Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach Śląskich Zdroju czuje się w obowiązku zawiadomić, że artysta plastyk Ob. Innocenta Tomaszewska, zatrudniona na podstawie umowy z dnia 12 marca b.r. przy urządzaniu gablot wystawowych w tutejszym Muzeum do dnia dzisiejszego nie wywiązała się z terminu zakończenia robót. Przyspieszało to tempo pracy, ale nie tworzyło dobrej atmosfery wokół powstawania nowej formuły muzeum.

To właśnie do niej nie pasowały niektóre, zbędne wg kierownika, a jednocześnie najcenniejsze muzealia (jedne z ostatnich jakie posiadało muzeum – przyp. aut.): kolekcja broni myśliwskiej.

Ostatecznie muzeum w Pawilonie Norweskim, otwarto 3 maja 1967 roku (zbiory przenoszono tu jesienią i zimą 1966 roku). Obiekt, o kubaturze 3.153 m3 i powierzchni użytkowej 1.112 m2, posiadał tylko 4 sale wystawowe o łącznej powierzchni 250 m2. Pozwoliło to zorganizować jedną stałą ekspozycję ornitologiczną pt.: „Świat ptaków” wg scenariusza dra Z. Bocheńskiego i dra Jerzego Świecimskiego. Inne ekspozycje miały znaleźć się w nowym pawilonie, który miał być dobudowany do Pawilonu Norweskiego (ssaki, owady, geologia).

Wystawa w Pawilonie Norweskim 1 Wystawa w Pawilonie Norweskim 2
Przygotowana przez Jerzego Świecimskiego i Zygmunta Bocheńskiego największa w Polsce ekspozycja ornitologiczna cieszyła się dużą popularnością przez następne 40 lat.

W pierwszym miesiącu wystawę tę zwiedziło 8.181 osób.

Niestety, jak wspomniano wyżej, nie widziano potrzeby przechowywania w muzeum strzelb myśliwskich, dlatego oddalono je do Muzeum Śląskiego (dziś Narodowego) we Wrocławiu. Pismem L.dz. 54/67 z dnia 22 maja 1967 roku kierownik Alfred Borkowski przekazał 38 tego typu obiektów, które przejęli Tadeusz Semko i Karol Stobiecki, cyt.: Kwitują odbiór zabytkowej broni myśliwskiej w ilości 37 sztuk plus lufa, przekazanych w dniu dzisiejszym na podstawie porozumienia pomiędzy Dyrekcją Muzeum Śląskiego we Wrocławiu, a kierownictwem Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach Śl. Zdroju do zbiorów Muzeum Śląskiego we Wrocławiu. Były to:

1. Driling o zamku skałkowym z XVIII w. (nr inw. 2562), 2. Sztucer kapiszonowy z XIX wieku (nr inw. 2551), 3. Strzelba dwururka odtylcowa z XIX wieku (nr inw. 2578), 4. Strzelba jednorurka odtylcowa z XIX w. (nr inw. 2568), 5. Strzelba dwururka „Le Focheto” z XIX w. (br, nr inw.), 6. Sztucer jednostrzałowy, odtylcowy z XIX w. (nr inw. 2562), 7. Sztucer tarczowy, odtylcowy z XIX w. (nr inw. 2570), 8. Strzelba dwururka „Le Focheto” z XIX w. (nr inw. 2553), 9. Strzelba dwururka „Le Focheto” z XIX w. (nr inw. 2567), 10. Strzalba dwururka, kapiszonowa z XIX w. (nr inw. 2567), 11. Sztucer tarczowy, odtylcowy z XIX w. (nr inw. 2571), 12. Sztucer skałkowy z XIX w. (nr inw. 2577), 13. Strzelba zamek perkusyjny z XIX w. (nr inw. 2569), 14. Strzelba dwururka, zamek kołowy podwójny z XVIII w. (nr inw. 2568), 15. Strzelba z zamkiem kołowym z XVIII w. (nr inw. 2564), 16. Strzelba gwintowa z zamkiem kołowym z XVII w. (br. Nr inw.), 17. Muszkiet krótki lontowy z XVII w. (nr inw. 2574), 18. Strzelba gwintowana z zamkiem holenderskim (nr inw. 2563), 19. Wiatrówka z XIX w., 20. Sztucer kapiszonowy z XIX w. (nr inw. 2559), 21. Strzelba gwintowana z zamkiem skałkowym z XVIII w. (nr inw. 2573), 22. Strzelba skałkowa z XVIII w. (br. nr inw), 23. Sztucer odtylcowy z zamkiem kurkowym z XVIII w. (nr inw. 2560), 24. Karabin skałkowy z XVIII w. (nr inw.2550), 25. Strzelba z XVIII w. (nr inw. 2555), 26. Sztucer tarczowy kapiszonowy z XVIII w. (nr inw. 2582), 27. Sztucer kapiszonowy z XIX w. (nr inw. 2587), 28. Strzelba dwururka z zamkiem kurkowym z XIX w. (br. nr inw.), 29. Strzelba dwururka z zamkiem kurkowym z XIX w. (br. nr inw.), 30. Sztucer tarczowy odtylcowy z XIX w. (nr inw. 2556), 31. Sztucer odtylcowy kurkowy z XIX w. (nr inw. 2585), 32. Sztucer odtylcowy kurkowy z XIX w. (nr inw. 2566), 33. Sztucer (Winchester) z XIX w. (br. nr inw.), 34. Sztucer kapiszonowy z XIX w. (nr inw. 2557), 35. Strzelba skałkowa z XVIII w. (nr inw. 2583), 36. Strzelba ptaśniczka z zamkiem skałkowym z kompletem trzech nabojów z XVIII w. (nr inw. 2575), 37. Lufa karabinu Dreise z XIX w. (br. nr inw.).

W połowie roku 1967 w muzeum pracowało 5 osób. Byli to: kierownik – Alfred Borkowski, praktykantka – Irena Pietrus, laborant – Henryk Szostak, starszy pomocnik – Anna Szczygielska, woźny – Józef Ćwiek (zastąpił Stanisława Bakasa w kwietniu tego roku), a w styczniu zrezygnował z pracy Roman Paszko.

Już wtedy wyszły bolączki związane z nową siedzibą (wcześniej okazało się, że tylko część zbiorów będzie mogła być przedstawiona na stałej wystawie bo brakuje powierzchni wystawowej), np. w czerwcu 1967 kierownik Muzeum Miedzi w Legnicy, Tadeusz Gumiński, zaproponował Alfredowi Borkowskiemu wypożyczenie wystawy z Muzeum Ziemi PAN w Warszawie, pt. „Wyprawa paleontologiczna na pustynię Gobi”, a ten musiał odmówić bo, cyt.: Niestety w/w wystawy w Cieplicach nie może przyjąć z powodu braku powierzchni (po przeniesieniu muzeum celem polepszenie warunków – sic! – przyp. aut.)

Po przeniesieniu się Muzeum do Pawilonu Norweskiego w Parku Norweskim, kierownik nadal interesował się losem byłej siedziby. W tej sprawie pisał nawet do Dyrekcji Przedsiębiorstwa Państwowego „Uzdrowisko” Cieplice Śl. Zdrój (L. Dz. 56/67 z 5 lipca 1967 r.), cyt.: Kierownictwo Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach Śl. Zdroju stwierdza, że do zamkniętych pomieszczeń na terenie starego budynku muzealnego, gdzie znajdują się jeszcze resztki inwentarza muzealnego, wpuszcza się ludzi bez uzgodnienia tego z Muzeum. Skradziono, m.in. zapasy drzewa, stanowiące własność Muzeum, oraz zdewastowano budynek.

„Nowe” muzeum cieszyło się – tak jak „stare”  dużym powodzenie i zainteresowaniem. W ilości zwiedzających, za I półrocze 1967 roku, zajęło ono pierwsze miejsce (poza Wrocławiem) na Dolnym Śląsku, i tak: Cieplice – 19.772, Legnica – 19.125, Bystrzyca – 17.470, Jelenia Góra – 16.300, Świdnica – 10.805, Jawor – 7.368, Chojnów – 7.136, Legnickie Pole – 4.941. W ciągu roku Muzeum Przyrodnicze w Cieplicach Śl. Zdroju zwiedziło 69.885 osób.

Niestety zagrożenie ogniowe (drewniany budynek), a także błędy techniczne popełnione w trakcie remontu i adaptacji obiektu, zaczęły dawać znać o sobie. W lipcu 1967 roku w wyniku kontroli przeprowadzonej przez Wojewódzką Komendę Straży Pożarnej, ustalono cyt.: Należy zlikwidować dodatkowe obciążenie ogniowe wynikające z rozwieszonej folii igielitowej zastępując ją materiałem niepalnym, a kierownik Muzeum zwracał się do Spółdzielni Pracy Kominiarskiej „Florian” w Jeleniej Górze, cyt.: Ponownie zwracamy się do Waszej Spółdzielni o zbadanie przewodów kominowych i wentylacyjnych w budynku Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach Śl. Zdroju w Parku Norweskim. W międzyczasie, w tymże obiekcie nastąpiła groźba zatrucia, zamieszkałych w tym budynku rodzin, czadem.

W lutym 1968 roku podniesiono ceny biletów wstępu do 2 i 1 zł. W tym też czasie Muzeum Śląskie we Wrocławiu zgodziło się, na prośbę Eufrozyna Sagana, aby przekazać do Cieplickiego Muzeum zbiory zoologiczne i odwrotnie do muzeum wałbrzyskiego zbiory geologiczne z Cieplic. O tę zamianę najbardziej zabiegał Alfred Borkowski. Jak wynika z jego pisma z 28 lutego 1968 roku do kierownika muzeum w Wałbrzychu, cyt.: Przy okazji wyszła również koncepcja utworzenia muzeum przyrodniczego w Karpaczu (prawdopodobnie jako filia muzeum cieplickiego) ze stałą ekspozycją motyli.

Do „transakcji” wymiany zbiorów między Wałbrzychem i Cieplicami doszło w kwietniu 1967 roku. 10 kwietnia Muzeum w Wałbrzychu przekazało do Cieplic 101 sztuk preparatów zoologicznych suchych (ssaki, ptaki, gady, skorupiaki, owady, czaszki – m.in. muflona i żubra), a 11 kwietnia Muzeum Przyrodnicze w Cieplicach przekazało do Wałbrzycha 2.000 okazów geologicznych. Była to wymiana typu „zamienił stryjek siekierkę na kijek”, bowiem już w połowie roku Alfred Borkowski pisał w sprawozdaniu, że aż 75% eksponatów z Wałbrzycha nadaje się tylko do wyrzucenia. Umyte zbiory geologiczne z Cieplic natychmiast trafiły na ekspozycję stałą w Wałbrzyskim muzeum.

Cieplickie muzeum było nadal atrakcyjne dla innych jako instytucja, która dość łatwo oddaje swoje zbiory innym, którym są one bardziej potrzebne. I tak w marcu 1968 roku do Muzeum Śląskiego we Wrocławiu, zwróciło się Muzeum Śląska Opolskiego, cyt.: Dyrekcja Muzeum Śląska Opolskiego w Opolu, w oparciu o wstępne rozmowy przeprowadzone z kierownikiem Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach – mgr. A. Borkowskim, zwraca się z prośbą o przekazanie zbirów botanicznych, które znajdują się w tym muzeum. Alfred Borkowski w maju tegoż roku potwierdzał to, cyt.: znajdujące się w tutejszej placówce zielniki (flora europejska) nie posiadają ani charakteru regionalnego, ani walorów, dla których mogłyby być wykorzystane do celów ekspozycyjnych (…) W związku z powyższym kierownictwo Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach Śl. uważa, że przekazanie zielników do Opola jest celowe. Trzeba zaznaczyć, że zielników było kilka, a jeden zawierał 1.666 roślin.

W dniach 29-30 maja 1968, w obiektach należących do Uzdrowiska w Cieplicach, odbyło się organizowane przez Muzeum Przyrodnicze w Jeleniej Górze, „I Sympozjum Muzealnictwa Przyrodniczego w Cieplicach” (pierwsze i ostatnie – przyp. aut.). W I półroczu, po ulewnych deszczach ujawniły się mankamenty w pokryciu dachu Pawilonu Norweskiego, co spowodowało zacieki w salach wystawowych. Zatrudnionych było 6 osób: kierownik – A. Borkowski, praktykant – Irena Pietrus, laborant – Henryk Szostak, starszy pracownik – Anna Szczygielska, woźny – Józef Ćwiek i palacz –Agnieszka Nawrocka, a zbiory liczyły 15.000 eksponatów (pamiętamy, że do Wałbrzycha oddano 2.000 obiektów geologicznych – przyp. aut.), w tym zarejestrowanych w księgach 1390.

Tak jak sygnalizowano wcześniej „Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Karpaczu, przeznaczyło dla przyszłej filii cieplickiego muzeum w Karpaczu jednopiętrowy drewniany budynek. Budynek ten wymaga przeprowadzenia kapitalnego remontu i adaptacji do celów wystawienniczych”.

Wspomniane wyżej zielniki (jedna teczka z 1666 roślinami) przekazano ostatecznie Zakładowi Morfologii i Systematyki Roślin Uniwersytetu Wrocławskiego. Stało się to w październiku 1968 roku. W tym też czasie do cieplickiego muzeum przekazano zbiory przyrodnicze z Kamiennej Góry.

Stan posiadania muzeum pod koniec 1968 roku wyniósł 13.334 eksponaty (oddano przecież album – zielnik do Wrocławia), a frekwencja wyniosła 95.221 osób.

Od początku 1969 roku, trwały intensywne przygotowania przy organizacji muzeum w Karpaczu. O postępie w tych pracach Maria Starzewska, dyrektor Muzeum Śląskiego we Wrocławiu, pytała dwukrotnie (styczeń – luty) Alfreda Borkowskiego.

Kierownik Muzeum Przyrodniczego opisywał ludowy charakter budynku (dziś Muzeum Sportu i Turystyki Regionu Karkonoszy – przyp. aut.), dla którego projekt techniczny wykonał inż. Prystom z Jeleniej Góry, a projekt aranżacji dr J. Świecimski. W dniu 30 października 1969 roku podpisano umowy na remont. Sam Alfred Borkowski bardzo był zadowolony, bo marzył, aby w nowym budynku muzealnym umieścić ekspozycję motyli. Otwarcie nowej placówki przewidywano na jesień 1969 roku.

Muzeum Pawilon jaja 2 551x800  Muzeum Pawilon_jaja_1_800x574Fragment ekspozycji stałej, lata 70.XX w.

Determinacja kierownika Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach, aby wyspecjalizować się tylko w motylach (nadzieja w obiekcie w Karpaczu) i poprzestaniu na jednej ekspozycji ornitologicznej (Pawilon Norweski), była tak duża, że nadal pozbywał się „niepotrzebnych” w Cieplicach eksponatów. Kiedy więc Muzeum Dawnego Kupiectwa Śląskiego w Świdnicy zwróciło się niego z zapytaniem czy w zbiorach cieplickiego muzeum znajdują się zbiory historyczne z okresu średniowiecza, natychmiast odpowiedział, cyt.: W muzeum znajduje się natomiast księga (rękopis niemiecki w gotyku oprawiony w skórę), stanowiąca coś w rodzaju kroniki rodzinnej Schaffgotschów. W przypadku, gdy dokument ten mógłby się przydać w muzeum Świdnickim, chętnie przekażemy.

I znowu, gdy po wiosennych deszczach przeciekał dach Pawilonu Norweskiego, rozpoczął się remont budynku muzealnego. Źle wykonana instalacja elektryczna na skutek przeciążenia groziłą pożarem. Ponadto obiekt był słabo zabezpieczony, więc myślano o założeniu krat w oknach, przynajmniej na dolnych kondygnacjach. Rosnące opodal drewnianego budynku drzewa powodowały jego znaczne zawilgocenie i destruktywny wpływ na odporność konstrukcji drewnianych (widać to po latach – przyp. aut.).

Chciano więc wyciąć okoliczne drzewa, a wokół Pawilonu Norweskiego założyć alpinarium (była to słuszna sugestia – przyp. aut.). Do realizacji tego planu nigdy nie doszło.

W pierwszym półroczu 1969 roku do zbiorów cieplickiego muzeum przyjęto w depozyt 370 obiektów przyrodniczych. Ponadto w zbiorach znajdowały się kolekcje botaniczne (zielniki Krubera, Marschnera, Schütz’a, Winklera i Nafe-’a), które wcześniej przywieziono z jeleniogórskiego muzeum. Zbiorów tych nie traktowano jako własność Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach i dlatego nie były one wykazywane w sprawozdaniach. Jak pisze w sprawozdaniu Alfred Borkowski, cyt.: Część tych zielników (zielnik Kruba w ilości przeszło 5.000 roślin), przekazano Zakładowi Morfologii i Systematologii Roślin Uniwersytetu Wrocławskiego (wcześniej pisał, że oddał tylko 1.666 roślin i to jak się okazuje nie swoich – przyp. aut.). W ogóle zbiory muzeum były słabo opracowane, za wyjątkiem części ornitologicznej, i dlatego łatwo było je oddawać, przekazywać i pozbywać się ich przy każdej okazji. Pod koniec 1969 roku w muzeum było ok. 12.870 eksponatów, w tym tylko 1.418 zarejestrowanych.

W roku 1969 muzeum odwiedziło 105.018 osób.

Na początku 1970 roku w Muzeum Przyrodniczym pracowało 5 osób: kierownik – Alfred Borkowski (zatrudniony od 2 stycznia 1962 r.), starszy laborant – Henryk Szostak (zatrudniony od 1 kwietnia 1954 roku), laborant – Irena Pietrus (zatrudniona od 2 maja 1967 roku), starszy pomocnik – Anna Szczygielska (zatrudniona od 1 grudnia 1958 roku) i palacz – Joachim Piekarski (zatrudniony od 15 października 1967 roku).
W styczniu zakończono inwentaryzację zbiorów, która wykazała, że w 1968 roku (kiedy rozpoczynano inwentaryzację) w Muzeum było ok. 17.000 obiektów, z czego 5.000 okazów (zielniki) przekazano do Instytutu Botanicznego we Wrocławiu i 2.000 okazów (minerały) przekazano do Muzeum w Wałbrzychu i przejęto okazy (preparaty dermoplastyczne) z Muzeum w Kamiennej Górze. Na styczeń 1970 roku doliczono się 16.203 obiektów.
Muzeum Śląskie we Wrocławiu zaczęło publikować, z inicjatywy jego dyrektora dr Leszka Itmana, wykazy frekwencji w muzeach na Dolnym Śląsku (bez Wrocławia). Okazało się, że najtłumniej odwiedzanym muzeum na Dolnym Śląsku, w latach 1968-1969, było Muzeum Przyrodnicze w Cieplicach, odpowiednio 95.200 i 106.300 zwiedzających. Kolejno plasowały się inne muzea, i tak: w Bystrzycy 47.100 i 63.000, w Jeleniej Górze 22.800 i 24.800, w Świdnicy 19.700 i 21.600, w Legnicy 18.800 i 8.000, w Bolesławcu 18.300 i 15.400, w Chojnowie 14.300 i 12.700, w Jaworze 13.100 i 12.200, w Wałbrzychu 1.400 i 20.000 zwiedzających.
Kierownik Muzeum, Alfred Borkowski, stwierdził, że drewniany budynek Pawilonu Norweskiego, posadowiony w obrębie drzew rosnących w jego najbliższym sąsiedztwie, narażony jest na wilgoć i zagrzybienie, co groziło próchnieniem belek całej konstrukcji; toteż w styczniu 1970 roku, zwrócił się pismem do MPGK w Cieplicach Śląskich o wycięcie kilku drzew na terenie posesji muzeum. Kroki te są niezbędne z uwagi na zagrożenie budynku (…). W lutym 1970 roku wycięto tylko jedno drzewo, co nie poprawiło sytuacji. (Problem ten jest aktualny do dzisiaj – przyp. aut.).
W związku ze zbliżającym się świętem 1. Maja, w dniu 28 kwietnia 1970 roku, Powiatowa Rada Łowiecka w Jeleniej Górze zwraca się z prośbą o wypożyczenie eksponatów kuropatw w ilości 5 sztuk i 1 sztuki bażanta. Eksponaty te są niezbędne na pochód 1 majowy.
W maju kierownik Muzeum podjął starania, aby zabezpieczyć obiekt kratami zamontowanymi w oknach, także na piętrze, bowiem w tymże czasie uruchomiono pomieszczenia biurowe placówki.
Muzeum nie prowadziło działalności wystawienniczej i oprócz wystaw stałych nie organizowało żadnych ekspozycji czasowych. W związku z tym, kiedy Muzeum w Kamiennej Górze przygotowywało ekspozycję pt. „Śląski plakat muzealny w XXV-lecie PRL”, Alfred Borkowski odpowiedział, cyt.: nie organizujemy wystaw czasowych w związku z czym nie posiadamy zasobów rezerwowych plakatów.
W 1970 roku ponownie zarządzono inwentaryzację zbiorów (być może ta, która już była, została wykonana niedokładnie – przyp. aut.). Nie najlepiej też było z dyscypliną pracy, co można wnioskować z pisma Ryszarda Szymańskiego, Przewodniczącego Miejskiej Rady Narodowej w Cieplicach, z dnia 21 lipca 1970 roku, cyt.: W związku z niedociągnięciami stwierdzonymi w ostatnim okresie przestrzegania dyscypliny pracy – Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Cieplicach Śląskich Zdroju postanowiło nie przyznać nagród z okazji 22 lipca pracownikom Muzeum.
Frekwencja w 1970 roku wyniosła 97.860 zwiedzających, co oznaczało spadek o ponad 10.000 osób w stosunku do roku poprzedniego. Nowe muzeum nieco się opatrzyło, a konkurencja innych atrakcji, w tym ze strony telewizji rosła.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Stats counter, realtime web analytics, heatmap creator

Banerpoziom Kalendarzgóra

 

Baner poziom Kalendarzdół

Jesli znasz już naszą politykę prywatności i stosowania plików cookies w przeciwnym wypadku przeczytaj.