Get Adobe Flash player

Historia Zbiorów i Muzeum

Muzeum w Cieplicach po wywiezieniu najcenniejszych zbiorów (lata 1953-1959)

(tekst Stanisław Firszt)

Rok 1953 w funkcjonowaniu Muzeum w Cieplicach jest bardzo trudny do odtworzenia, bowiem nie zachowały się dokumenty archiwalne z tego czasu. Przypuszczać należy, że po wywiezieniu najcenniejszych i najpiękniejszych eksponatów do wielu innych muzeów w Polsce, co z całą pewnością nie spodobało się ani pracownikom placówki, ani mieszkańcom Cieplic, sale były puste, ogołocone i pozostawały w nieładzie. Dlatego też muzeum zamknięto prawdopodobnie w pierwszej połowie tego roku. Być może prowadzono jakieś drobne remonty, które miały przynajmniej częściowo polepszyć stan techniczny obiektu, który z roku na rok się pogarszał, co sygnalizowali wcześniej ciepliccy muzealnicy. Był to rok śmierci Józefa Stalina, będący końcem ery „stalinizmu” i początkiem końca komunizmu. Wydarzenia te mogły wpłynąć w jakiś sposób na Muzeum w Cieplicach. Frekwencja z prawie 60.000 zwiedzających (mimo złego stanu technicznego i „przeładowania” zbiorami) w roku 1952, drastycznie spadła do 2.770 osób w roku 1953. Wygłoszono tylko 97 odczytów w Jeleniej Górze, Cieplicach, Sobieszowie, Kowarach i Jagniątkowie.

Kierowniczka Muzeum Maria Langdo dawała wyraz swojemu niezadowoleniu. W związku z tym stawała się coraz bardziej niewygodna dla dyrekcji we Wrocławiu. Ostatecznie zwolniono ją z pracy z dniem 1 stycznia 1954 roku, a do 9 stycznia protokolarnie zdała muzeum. Z braku fachowej osoby na to stanowisko, pełniącym obowiązki od 19 stycznia był Józef Szczuka (laborant). Nie były to jedyne zwolnienia tego okresu. W pierwszym kwartale tego roku wypowiedziano umowę p.o. kierownikowi i Barbarze Rzadkiej (pomoc muzealna), następnie zwolniono woźną Henrykę Chytroń, a na jej miejsce zatrudniono Elżbietę Pec.

Jak wynika z pisma Józefa Krzywca do Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego z 15 kwietnia 1954 roku, w muzeum pracowali: Józef Krzywiec, Józef Szczuka, Henryka Chytroń, Barbara Rzadka i Mirosław Stefan.

Brabara Rzadka Barbara Rzadka, pomoc muzealna

Placówka miała charakter muzeum regionalno-przyrodniczego (ornitologicznego). Wg relacji pełniącego obowiązki kierownika, zbiory przyrodnicze w ciągu 1953 roku zostały uporządkowane, a kolekcje motyli i mineralogiczna wymagały jeszcze systematyzacji. Od 16 kwietnia 1954 roku dotychczasowy instruktor kulturalno-oświatowy, Józef Bieniasz-Krzywiec, powołany został na stanowisko kierownika muzeum.

Wywożenie „zbędnych” eksponatów wcale się nie zakończyło w 1952 roku. Bo oto 3 maja 1954 roku p.o. dyrektora Muzeum Śląskiego we Wrocławiu, Józef Dębczak, pismem L.dz. 1790/54, poprosił nowego kierownika o przekazanie na stałe, na zamek Bolków, dwóch armat z herbami Schaffgotschów i jednej gabloty. Józef Krzywiec, pismem L.dz. 142/54 z 11 maja 1954 roku, przekazał te obiekty we wskazane miejsce. Trafiły one na zamek po 27 maja 1953 roku. Zgodnie z decyzją Muzeum Śląskiego z dnia 25 maja 1953 roku (pismo L.dz. 2318/53) przejął je kierownik Muzeum w Bolkowie, Józef Bedryj.

W maju urlopował kierownik Józef Krzywiec, w związku z tym jego obowiązki na ten czas przejął kierownik Muzeum w Jeleniej Górze, Zbisław Michniewicz (oba muzea bowiem podlegały Muzeum Śląskiemu we Wrocławiu).

W tym czasie pracowano nad scenariuszem nowej wystawy stałej, bo jak wynika z pisma p.o. dyrektora Muzeum Śląskiego we Wrocławiu, Józefa Dębczaka, z 10 czerwca 1954 roku (L.dz. 2304/54), cyt.: Dyrekcja Muzeum Śląskiego przesyła w załączeniu odpis scenariusza ogólnego stałej wystawy Muzeum w Cieplicach w celu zaznajomienia się z nim osób, które w najbliższej przyszłości będą realizowały i nadzorowały wyko nanie tego scenariusza (…). W konferencji winien wziąć udział kierownik Muzeum Ob. Mgr Michniewicz oraz Ob. Starosta.

Muzeum DługiDom 1960 567x800 Muzeum Przyrodnicze w Cieplicach Śląskich-Zdroju

Muzeum było wówczas współużytkownikiem Długiego Domu z Uzdrowiskiem Cieplice. Zakusy placówki były o wiele większe, bo jak wynika z dokumentów, chciano objąć cały budynek i przeznaczyć go na ekspozycje. Na tych wystawach miały się znaleźć własne eksponaty muzeum. Według inwentaryzacji z 8 stycznia 1954 roku w zbiorach znajdowało się: 1572 ptaki, 1317 jaj, 45 gniazd, 85 saków, 2745 zielników, 153 szyszki, 111 gadów, płazów i ssaków w spirytusie, 4485 motyli, 655 innych owadów, 61 przekrojów drzew, 64 rogi, 489 ryb, 1715 minerałów, 67 akcesoriów sprzętów łowieckich, 317 książek i ok. 300 innych obiektów historycznych, łącznie ok. 5461 zabytków. W dniu 11 stycznia 1954 roku starano się, aby w Muzeum w Cieplicach, Muzeum Zoologiczne we Wrocławiu pokazało jakieś zbiory przyrodnicze. Niestety nie zachował się ich spis.

Współpraca z Muzeum w Jelenie Górze przejawiała się także w tym, że (cyt.): Do końca 1954 roku, instruktor kulturalno-oświatowy Krzywiec Józef pracował w charakterze p.o. kierownika przez trzy tygodnie w Muzeum w Jeleniej Górze. Wobec początkowo słabej frekwencji w tym Muzeum instruktor wszedł w kontakt z Wydziałem Oświaty Prezydium PRN i MRN w Jeleniej Górze (jakże to jest dzisiaj aktualne – przyp. aut.). W ten sposób próbował podnieść frekwencję w tej drugiej placówce.

W Muzeum od Uzdrowiska dzierżawiło I i II piętro Długiego Domu, w którym trwał właśnie remont. Prace zaplanowano do jesienie 1954 roku. W dniu 5 sierpnia 1954 roku odebrano roboty remontowe na I piętrze, gdzie przewidziano ekspozycję ornitologiczną. Komisarzami tej wystawy byli: Zbisław Michniewicz, kierownik Muzeum w Jeleniej Górze i K. Łukasiewicz, dyrektor ZOO we Wrocławiu. Do współpracy przy organizacji ekspozycji Józef Bieniasz-Krzywiec, pismem L.dz. 244/54 z dnia 14 sierpnia 1954 roku próbował zaprosić spółdzielnię C.P.L. i A. „Zorka” w Cieplicach Śląskich Zdroju, cyt.: Wkrótce, po dokonaniu reorganizacji ma nastąpić otwarcie Muzeum w Cieplicach, które jest niemal jedynym tego rodzaju obiektem kulturalnym, znanym na terenie całej Polski. Ten fakt zobowiązuje nas, Obywateli miasta Cieplic, do dołożenia wspólnymi siłami wszelkich starań, aby wystawa Muzeum zarówno pod względem obiektów muzealnych, jak i oprawy zewnętrznej, wypadła możliwie jak najestetyczniej, tym bardziej, że jej otwarcie nastąpi równocześnie z otwarciem Powiatowej Wystawy Rolniczej w Cieplicach (…). Tu następuje prośba o wykonanie drewnianych podstaw pod gabloty. I dalej, cyt.: Będzie to ze strony Waszej Spółdzielni trwały wkład we wspólny, a bliski naszemu sercu Obywateli miasta Cieplic obiekt kulturalny jakim jest Muzeum w Cieplicach.

Prace te wykonano i w ten sposób odremontowane i naprawiane ekspozycje muzeum otworzono dla zwiedzających 12 września 1954 roku. W ciągu roku 1954 wygłoszono jeszcze siedem odczytów, w tym dwa w ośrodkach skupiających ludność niemiecką, a mianowicie w świetlicy dla Niemców - pracowników Fabryki Maszyn Papierniczych w Cieplicach oraz w szkole dla dzieci z językiem wykładowym niemieckim. Frekwencja w tym roku wyniosła tylko 7.222 osób.

W styczniu 1955 roku gotowy był scenariusz nowej wystawy ornitologicznej. Jego autorem był K. Łukasiewicz, dyrektor ogrodu zoologicznego we Wrocławiu. Prawdopodobnie w trakcie przygotowań do nowej ekspozycji, ukradziono eksponaty z muzeum. W sprawozdaniu z dnia 20 stycznia 1955 roku wspomniano o zaginięciu trzech ptaków (jednej żołny i dwóch zimorodków). Obsada muzeum była niewielka i trudno było mieć baczenie na wszystko w czasie zmiany ekspozycji. W tym czasie w Muzeum pracowali: Józef Krzywiec, Stefan Mirosław, Henryk Szostak i Elwira Pec. W porównaniu z poprzednim okresem załoga „odfeminizowała się”, i to znacznie.

Oprócz przygotowanej ekspozycji stałej, Muzeum zorganizowało w 1955 roku szereg wystaw czasowych. Były to: w kwietniu (od 7) „Na sudeckich szlakach w pierwszej połowie XIX wieku” (wycieczka krajoznawcza w przeszłość), w czerwcu „Malarze realiści rosyjscy XIX wieku”, w lipcu „10 lat wykopalisk na Śląsku”, a w sierpniu-wrześniu „Malarstwo Mariana Wójciaka”.

W trakcie remontów, przygotowywania ekspozycji stałej i organizowania wystaw czasowych dokonywano także przeglądu wyposażenia i mebli, będących w posiadaniu Muzeum. I tak, wg spisu z 6 sierpnia 1955 roku, placówka posiadała następujące „zbędne” sprzęty: pięć gablot oszklonych, jedną gablotę czterodrzwiową oszkloną, szafę dwudrzwiową, szafę dębową dwudrzwiową, trzy gabloty oszklone ozdobne, szafę białą oszkloną i cztery szafy oszklone ozdobne. Meble te zostały prawdopodobnie przekazane do dyspozycji Muzeum Śląskiego we Wrocławiu.

Kierownik Józef Krzywiec zasiadał w Komitecie Obchodów „Roku Mickiewiczowskiego”, a także był członkiem Komisji Kultury i Oświaty Miejskiej Rady Narodowej w Cieplicach. Kierownik, który wcześniej był pracownikiem kulturalno-oświatowym, położył znaczny nacisk na tego typu działalność Muzeum. Nawiązał kontakt i współpracę z Przewodnikami Funduszu Wczasów Pracowniczych i PTTK oraz pracownikami kulturalno-oświatowymi Funduszu Wczasów Pracowniczych.

Dzięki niemu prowadzono liczne odczyty i pogadanki. Szczególną troską otaczano funkcjonujące jeszcze w Cieplicach środowiska niemieckie. Właśnie dla nich w dniach 10-14 maja 1955 z Warszawy przyjechali prelegenci z cyklem wystąpień na temat „Zabytki Warszawy”. W ogóle w tym roku wygłoszono 77 odczytów.

Według sprawozdania z 7 stycznia 1956 roku, sporządzonego na formularzach statystycznych GUS przez p.o. kierownika Muzeum Józefa Bieniasza- Krzywca, w 1955 roku Muzeum posiadało: 12 pomieszczeń w Długim Domu (w tym 11 sal wystawowych), pracownie i magazyny muzealne. Biblioteka liczyła 305 książek. W Muzeum znajdowało się 2405 eksponatów, a frekwencja wyniosła 48.324 osoby (w tym 14.336 bezpłatnie).

Pomimo oddania bardzo licznych, najciekawszych eksponatów do wielu muzeów w Polsce, na początku 1956 roku w zbiorach Muzeum w Cieplicach znajdowały się jeszcze, cyt.: mała nadbudówka ołtarzyka z krucyfiksem pośrodku i dwiema figurami niewieścimi po bokach, krzyż z figurą Chrystusa rzeźbioną w drewnie, obraz olejny wymiarów 150 x 200 cm przedstawiający Józefa Kuncewicza.

W tym czasie robiono ewidencję zbiorów, wykonywaną najprawdopodobniej przez pracowników z Muzeum Śląskiego we Wrocławiu. Wg pisma p.o. dyrektora Dębczaka z 8 lutego 1956 roku po wizytacji z 21 stycznia, w którym, cyt.: prosi się o niezwłoczne przekazanie zbędnych nieprzyrodniczych eksponatów następującym instytucjom:
1. okazy etnografii pozaeuropejskiej (starannie opakowane) do Muzeum Kultur Ludowych w Młocinach koło Warszawy,
2. okazy etnografii regionalnej oraz widoki z okolic Karkonoszy do Muzeum w Jeleniej Górze,
3. grafikę (portrety historyczne) oraz różne przedmioty artystyczne (krucyfiks gotycki, ołtarzyk etc.) – do Muzeum Śląskiego,
4. znaleziska archeologiczne jeśli nie pochodzą z Jeleniej Góry, należy starannie spakować i przy okazji pobytu auta muzealnego w Ciepliacach przesłać do Muzeum Śląskiego wraz z innymi eksponatami,
5. pewną ilość zbędnych w Cieplicach okazów fauny można przekazać do Muzeum w Jaworze. Wyboru dokona ob. Eufrozyna Sagan, kierownik Muzeum w Wałbrzychu.
Ponadto kierownictwo Muzeum winnoprzewidzieć w planie pracy na bieżący rok zupełne uporządkowanie magazynów na II piętrze. Należy starannie zbadać stan sprzęty (gablot, witryn etc.) i wyselekcjonowany materiał zbadać w odrębnym pomieszczeniu. Specjalnie zwołana komisja (przy udziale delegatów Muzeum Śląskiego) zastanowi się nad sposobem zbywania zbędnego inwentarza.

Z powyższego wynika, że to, czego nie zabrano w 1952 roku, dobrowolnie należało oddać w 1956 roku. Po „uczcie lwów i hien” przyszła kolej na „sępy”, które miały „wydziubać resztki”, tak aby zostały tylko nagie kości, i to prawie aż do czysta.

Wg inwentaryzacji z połowy 1956 roku zbiory Muzeum w Cieplicach, już po „oczyszczeniu”, przedstawiały się następująco: 1572 ptaki (w tym 590 ekspozycji). 1317 jaj, 45 gniazd, 85 ssaków, 2745 zielników, 153 szyszki, 111 gadów, płazów i ssaków w spirytusie, 655 owadów, 4485 motyli, 61 przekrojów drzew, 64 rogi, 489 grzybów i 67 egzemplarzy sprzętu łowieckiego oraz 317 mebli (łącznie z gablotami).

Część z muzealiów zalegało magazyny i właściwie dlatego chciano odrestaurować pomieszczenia na drugim piętrze, aby tam organizować wystawy czasowe. Na ten cel nie znaleziono jednak funduszy.

002 800x531Pracownik Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach wygladający przez okno Długiego Domu, lata 50.XX w.

W muzeum pracowało siedmiu pracowników. Wg schematu organizacyjnego byli to: kustosz-kierownik, asystent w Dziale Naukowo-Badawczym, instruktor kulturalno-oświatowy w Dziale Naukowo-Oświatowym, dwóch starszych pomocników muzealnych w Pracowni Techniczno-Konserwatorskiej i dwóch woźnych.

Ze sprawozdań za rok 1956 wynika, że największa frekwencja w Muzeum była w III kwartale. Muzeum w dniach 16 września – 14 października organizowało wystawę pt. „Tydzień Muzealny”. Otwarcie odbyło się 30 września. Z tej okazji otwarto ekspozycję reprodukcji obrazów pt. „Canaletto – malarz Warszawy”, a ponadto zorganizowano wystawę amatorskich prac malarskich i wygłoszono prelekcję na temat muzeum. Dodatkowo budynek Długiego Domu był specjalnie podświetlony. Zorganizowano też akcję społeczną pt.: „Zbierajmy zabytki sztuki i kultury i przekazujmy je Muzeum”. Akcja ta spotkała się z bardzo małym odzewem (przyniesiono 1 miecz z XV w.).

Frekwencja za rok 1956 wyniosła 38.388 zwiedzających. Był to spadek w stosunku do lat ubiegłych bowiem odwiedziny w Muzeum kształtowały się następująco: w 1951 roku – 259.550, w 1952 – 58.569, w 1953 – 2.770, w 1954 – 7.222, a w 1955 – 48.324, Józef Bieniasz- Krzywiec, kierownik Muzeum tłumaczył to następująco, cyt.: Nie współmiernie do następnych lat frekwencje do tej z roku 1951 tłumaczy się znaczącym panującym wówczas ruchem ludności na Ziemie Zachodnie oraz atrakcyjnością samych eksponatów, zwłaszcza zbioru kolibrów, motyli, a przede wszystkim broni historycznej oraz innych zabytków, np. namiot wezyra z bitwy pod Wiedniem z 1683 roku (…) Reasumując powyższe fakty należy stwierdzić, że ażeby Muzeum w Cieplicach stało się naprawdę obiektem turystycznie i kulturalnie atrakcyjne, niezbędne są i to jak najszybciej nakłady inwestycyjne (…). Te słowa po ponad pięćdziesięciu latach nie straciły nic a nic na aktualności.

Na początku 1957 roku, Muzeum w Cieplicach Śląskich Zdrój, ulokowane w tzw. Długim Domu przy ówczesnej al. Żukowa 5/7, zajmowało w nim I i II piętro. Łącznie dysponowało 22 pomieszczeniami (w tym 11 salami wystawczymi). W zbiorach znajdowało się 11849 muzealiów (na wystawach 590 obiektów) i 206 książek.

Wydawałoby się, że najgorsze lata utraty najcenniejszych eksponatów placówka ma już za sobą, niestety tak nie było. W dalszym ciągu najbliżsi i dalsi sąsiedzi patrzyli zazdrosnym okiem na stan posiadania muzeum. Każdy z nich widział w nim niepotrzebne lub zbędne eksponaty, które akurat jemu były koniecznie potrzebne.

W lutym 1957 roku, Zdzisław Michniewicz, kierownik Muzeum w Jeleniej Górze prowadził rozmowy z J. Bieniaszem-Krzywcem, kierownikiem Muzeum w Cieplicach, na temat ewentualnej wymiany muzealiów. W tej sprawie posłał pismo 6 lutego, w którym m.in. prosił o przekazanie do tut. Muzeum zabytków znajdujących się w Waszym posiadaniu, których treść nawiązuje do historii, przemysłu artystycznego lub sztuki regionalnej. Ze swojej strony jesteśmy gotowi przekazać dla Muzeum w Cieplicach książkowy dział geograficzno-przyrodniczy dotyczący regionu Karkonoszy, który w Muzeum Jeleniogórskim nie ma racji bytu i jak również ok. 50 tak botanicznych zbiorów. O jakie książki historyczne, artystyczne i etnograficzne chodziło – niestety nie wiadomo. Jeśli do tej intratnej wymiany doszło, to jej ślady znajdują się w księgach inwentarzowych dzisiejszego Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze.

001 550x800 Pracownik Muzeum Henryk Szostak przygotowuje eksponaty na wystawę stałą

W sprawie przekazywania eksponatów z Muzeum w Cieplicach wypowiadała się także zasłużona muzealniczka z Wrocławia, Pani Maria Starzewska, która pismem z dnia 21 lutego 1957 roku do dyrektora Muzeum Śląskiego we Wrocławiu opiniowała pozytywnie przekazanie nieznanej niestety liczby wypchanych ptaków z cieplickiego muzeum do Młodzieżowego Domu Kultury im. Hanki Sawickiej, przy ul. Curie Skłodowskiej 12 w Jeleniej Górze.

Samo Muzeum Śląskie we Wrocławiu interesowało się również i w dalszym ciągu wybranymi eksponatami będącymi w posiadaniu Muzeum w Cieplicach. Oto, prawdopodobnie w związku z zapytaniem, kierownik muzeum wysyła pismo do dyrektora Muzeum Śląskiego we Wrocławiu, w którym pisze: W posiadaniu tut. Muzeum znajdują się następujące globusy
1. Globus Cölestis Novus cura. I. G. Doppelmaieri M. P. P. adornatus a’I.G. Pushnaro Chalcogr. Norib”, rok wdania 1756, średnica 100 cm
2. Globus ziemi plastyczny („ślepy”) średnica 87 cm. Jest rzeczą możliwą, że pochodzi on z przed r. 1850, jednak brak na nim jakichkolwiek bliższych danych.

Globusy te z pewnością w niedługim czasie „wyparowały” z Cieplic.

Nie były to jedyne problemy Muzeum. W dalszym ciągu Uzdrowisko Cieplice upominało się o swoje, tzn. o przejęcie od Muzeum I i II piętra Długiego Domu (przypominam, że w 1950 roku upaństwowiono zbiory i wydzielono muzeum, ale nie zadbano o prawa własności do lokalu, które zajmowało). Dyrektor Uzdrowiska, T. Pragłowski, w piśmie AG/Maj/1375/126/57, z dnia 29 marca 1957 roku, skierowanym do kierownika J. Bieniarza-Krzywca, pisał: Ponieważ starania Ministerstwa Zdrowia – jak również Centralnego Zarządu Uzdrowisk, a tym samym i naszą – idą w kierunku udostępnienia jak najszerszym masom społeczeństwa leczenia sanatoryjnego – i akcja ta zakrojona jest na szeroką skalę przy wyraźnej tendencji zrealizowania planów w jak najszybszym czasie – Dyrekcja tut. Uzdrowiska zmuszona jest szukać wyjścia w jedynym rozwiązaniu tego problemu – a mianowicie wykorzystania budynku, stanowiącego własność Uzdrowiska, w którym do tej pory mieściło się Muzeum.
Idąc po tej linii przewidzieliśmy przystąpienie do adaptacji i remontu w/w budynku w planie na rok 1958.
W związku z powyższym wypowiadamy niniejszą istniejącą umowę najmu.
O projekcie naszym zostało poinformowane Prezydium M.R.N., które popierając nasz plan – obiecuje ze swojej strony przeznaczyć inny budynek na Muzeum w Cieplicach.

Kierownik Muzeum, zaniepokojony zaistniałą sytuacją w kwietniu 1957 roku, skierował pismo do Prezydenta M.R.N. w Cieplicach i do Muzeum Śląskiego we Wrocławiu, tj. jednostki nadrzędnej, o zwołanie spotkania w tej sprawie, bowiem 17 marca 1959 roku Muzeum zostało przekazane przez Ministerstwo Kultury i Sztuki, Centralny Zarząd Muzeów i Ochrony Zabytków pod Zarząd Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej we Wrocławiu, cyt.: Odnośnie pisma (z Uzdrowiska z 29 III 1957 r.) przesyłam w załączeniu, wyjaśniając równocześnie co następuje. Zasadniczo Kierownictwo Muzeum nie stawiałoby sprzeciwu w sprawie zwrotu gmachu w całości na rzecz Dyrekcji Uzdrowiska (…). Warunkiem oddania budynku Muzeum do dyspozycji Dyrekcji Uzdrowiska jest uzyskanie odpowiedniego zastępczego gmachu w Cieplicach (…). Ze swej strony Kierownictwo Muzeum ma zamiar wystąpić z wnioskiem o przydzielenie w zastępstwie budynku po likwidowanej obecnie Szkole Przemysłu Drzewnego przy ul. Gdańskiej 8. Za czasów niemieckich gmach ten stanowił ważny ośrodek kultury, mieściła się w nim bowiem znana szkoła snycerska (…). Inną alternatywą Kierownictwo Muzeum widzi w przydzieleniu części gmachu Zamku (Pałac Schaffgotschów – przyp. aut.), w którym mieści się obecnie Centralny Ośrodek Harcerski w Cieplicach.

Spotkanie w tej sprawie odbyło się. Uczestniczyli w nim przedstawiciele: Prezydium M.R.N. w Cieplicach, Muzeum Śląskiego we Wrocławiu, Muzeum w Cieplicach i Uzdrowiska Cieplice. Właściwie nie doszło do radykalnych rozwiązań.

Kierownik Muzeum, pismem l. dz. 74/57 z 17 V 1957 roku, skierowanym do Dyrekcji Muzeum Śląskiego we Wrocławiu, stwierdził, że ustalono, iż najbardziej odpowiednim i jedynym w tej chwili budynkiem byłby obiekt przy ul. Jagiellońskiej 2 po Szkole Podstawowej (…). Posiadałby 12 sal wystawowych.

Niestety brak środków na ten cel skutecznie zablokował jekiekolwiek działania w tym zakresie i Muzeum pozostało na dawnym miejscu, o czym świadczy pismo L. dz. 87/57 z dnia 11 czerwca 1957 roku do Zakładu Oczyszczania Miasta w Cieplicach Śląskich, cyt.: Kierownictwo Muzeum w Cieplicach uprzejmie prosi o wypróżnienie dołu kloacznego znajdującego się przy gmachu tut. Muzeum (…).

Placówka nadal prowadziła swoją działalność. W maju odbyły się odczyty z przeźroczami, pt.: „Twórczość Wita Stwosza” i „Malarstwo polskie”, które prowadzili pracownicy Muzeum Śląskiego we Wrocławiu, a w miesiącach letnich zorganizowano wystawę 18 obrazów (R. Gachowskiego, S. Glińskiej, K. Głaza, W. Gołkowskiej, H. Grocholskiego i innych), wybranych z Dorocznej Okręgowej Wystawy Plastyki ZPAP we Wrocławiu. Ekspozycja trwała od 1 lipca do 30 września 1957 roku. Ulokowano ją na II piętrze Długiego Domu. Niestety nie spotkała się ona z dobrym przyjęciem, o czym świadczy sprawozdanie kierownika muzeum, cyt.: Jeśli chodzi o stosunek do tej wystawy ze strony zwiedzających, to ocena jej była zdecydowanie negatywna. Przejawiało się to w uwagach wpisanych do osobnej księgi wyłożonej w tym celu przez kierownictwo Muzeum. Uwagi te posiadały częstokroć formę nie cenzuralną. Zresztą księga ta została ukradziona.

Muzeum Śląskie we Wrocławiu zamierzało wydać jakieś informatory, m.in. o Muzeum w Cieplicach. Nie wiadomo jednak czy do realizacji tej w ogóle doszło.

Długi Dom, w którego części znajdowało się Muzeum, nie był od lat remontowany i według opinii J. Bieniasza-Krzywca stan budynku jest nadal opłakany, co uwidacznia się w uwagach wpisanych do księgi zwiedzających.

Muzeum w Długim Domu W latach 50. XX w. autokary wycieczkowe podjeżdżały pod samo Muzeum

Frekwencja w Muzeum, za cały rok 1957 wyniosła 38 037 osób. Dodatkowo odbyło się 50 odczytów, w których uczestniczyło łącznie 4470 osób. Wszystko to odbywało się dzięki cieplickim muzealikom, których było tylko czworo: Józef Bieniasz-Krzywiec (kierownik), Stefan Mirosław (czynności biurowe i konserwatorskie), Henryk Szostak (pomocnik muzealny) i Stanisława Bernad (sprzątaczka). Tę ostatnią, jeśli zachodziła taka potrzeba, zastępowała Józefa Rupka. Wszyscy pracownicy nosili specjalnie szyte mundury robocze (ich wzór, krój i kolor pozostaje jednak dziś tajemnicą).

Muzeum otwarte było dla zwiedzających we wszystkie dni tygodnia za wyjątkiem poniedziałków i dni poświątecznych. W dni powszednie udostępnione było w godz. 9-14, a w dni świąteczne od 10 do 16 (za wyjątkiem Wielkanocy i Bożego Narodzenia, kiedy to było zamknięte). Jeden dzień był bezpłatny (wtorek).

W lutym 1958 roku, Polski Związek Łowiecki wystąpił z prośbą do Muzeum o wypożyczenie do celów szkoleniowych: 2 gołębi, myszołowa, krogulca, błotniaka i pustułki. Prośba została spełniona, a eksponaty, po odegraniu roli edukacyjnej wróciły na swoje miejsce.

Fatalny stan techniczny pomieszczeń muzeum w Długim Domu spędzał sen z powiek kierownika J. Bieniasza-Krzywca. Pod koniec 1957 roku Muzeum Śląskie we Wrocławiu obiecało fundusze na remont, niestety Muzeum środków tych nie otrzymało. Dlatego też 19 lutego 1958 roku wysłane zostało pismo do Dyrekcji Muzeum Śląskiego we Wrocławiu, w którym zwracano uwagę, że remont przeprowadzony w 1954 roku właściwie nic nie dał. Nie był to bowiem kompleksowy remont czy modernizacja, a ograniczono się tylko do pomalowania ścian, drzwi i tylko części okien. Prace te wykonane były także dość niechlujnie, co wg opinii kierownika sprawiało wrażenie zaniedbania i brudu. J. Krzywiec dodał także, cyt.: Zaznaczam, iż wygląd fasady czyni obecnie, po odremontowaniu fasad sąsiednich budynków Uzdrowiska, nader przygnębujące wrażenie.

Brak remontów, zły stan techniczny muzeum i mała obsada etatowa (w 1958 roku: Józef Krzywiec, Stefan Mirosław, Józefa Rupka i Henryk Szostak), były przyczyną złego jego funkcjonowania. Dawało to możliwość kradzieży. Tak stało się 22 lutego 1958 roku. Skradziono eksponat, a o ten czyn podejrzewano uczniów ze Szkół Podstawowych nr 1, 2, 3 i 4 w Cieplicach. Do tych placówek J. Bieniasz-Krzywiec skierował pisma następujących treści:
W dniu 22 bm. Kierownictwo Muzeum stwierdziło brak w ekspozycji jednego ptaka, mianowicie szpaka – albinosa, który umieszczony był w gablocie w sali korytarzowej I p. tut. Muzeum.
Ponieważ w ostatnich czasach personel Muzeum zauważył kilku chłopców w wieku szkolnym kręcących się – zwłaszcza we wtorki jako w dni bezpłatne – po salach muzealnych, Kierwonictwo Muzeum podejrzewa przede wszystkim uczniów szkolnych o dokonanie kradzieży. W związku z powyższym Kierownictwo Muzeum prosi o dokonanie w miarę możliwości pewnego wywiadu wśród chłopców.

Najprawdopodobniej akcja ta nic nie dała, a eksponat nigdy już nie wrócił do Muzeum.

W dniu 17 marca 1958 roku we Wrocławiu odbyła się ważna dla wszystkich muzeów dolnośląskich uroczystość, a mianowicie przekazanie ich, jako muzeów regionalnych do Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej we Wrocławiu. W tym celu wszyscy kierownicy placówek w terenie zobowiązani byli stawić się w stolicy Dolnego Śląska wraz ze starymi i nowymi księgami inwentarzowymi, arkuszami ewidencyjnymi i z dużymi pieczęciami.

Zły stan techniczny Długiego Domu był przyczyną największej troski cieplickich muzealników. Kierownik J. Bieniasz-Krzywiec, aby uczulić władze na te problemy, sporządził sprawozdanie z działalności placówki za lata 1945-1957, które pismem L. Dz. 96/58 z dnia 20 maja 1958 roku przesłał do Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Cieplicach Śląskich-Zdrój. Czytamy w nim, m.in., cyt.: W czerwcu 1952 roku na zarządzenie Ministra Kultury i Sztuki Muzeum zostało z powodu przewidywanego remontu gmachu zamknięte. Przy tej okazji znaczna część zbiorów przyrodniczych oraz, jak wyżej zaznaczono, wszystkie eksponaty o charakterze historycznym zostały wywiezione celem zasilenia wyższych zakładów naukowych, których zbiory zostały podczas okupacji niemieckiej zniszczone względnie wywiezione. Część zabranych zbiorów przeszła do innych muzeów, przede wszystkim historycznych. Mimo wielkiego uszczuplenia obecnie zbiory wynoszą ogólnie 17337 sztuki.

Wśród wywiezionych obiektów były: 1572 ptaki, 1517 jaj, 45 gniazd, 85 ssaków, 2745 zielników, 153 szyszki, 111 gadów, płazów i ssaków w spirytusie, ok. 650 różnych owadów, 4485 motyli, 61 przekrojów drzew, 64 rogi zwierzęce, 489 grzybów, 67 egzemplarzy sprzętu łowieckiego, 5500 innych okazów (np. minerałów i skał) oraz 317 mebli. Kierownik Muzeum, tak jak przed laty kierowniczka Maria Langdo, zwracał też uwagę przełożonych na brak remontów, brak pomieszczeń i sal ekspozycyjnych (prezentowano tylko 590 eksponatów, a więc niewielką część zbiorów).

W maju 1958 roku ul. Żukowa, przy której znajdował się Długi Dom przemianowano na ul. Kościelną. Od tej pory Muzeum używało tego adresu pod numerem 5. W tym samym miesiącu (26 maja) wyłączono całkowicie ruch kołowy na tej ulicy.

Kierownictwo Muzeum zabiegało w tym czasie o środki na remont (wymianę instalacji elektrycznej i ppoż, malowanie i usunięcie pęknięcia ściany) w Prezydium Miejskiej Rady Narodowej, jak również o zrzeczenie się przez Dyrekcję Uzdrowiska czynszu dzierżawnego przynajmniej do końca 1958 roku. Pozyskane i zaoszczędzone w ten sposób środki chciano skierować na remont i modernizację placówki. Sprawa ta stawała się coraz bardziej trudna, o czym świadczył fakt odmówienia przez Muzeum urządzenia w Zakładanym Domu Kultury (Zakładów Rudnych R1) wystawy ornitologicznej, która miała być zorganizowana we wrześniu. Przyczyną odmowy był planowany remont muzeum.

Józef Bieniasz-Krzywiec próbował różnymi drogami, z wykorzystaniem wszystkich możliwości, polepszyć warunki lokalowe Muzeum. W dniu 26 sierpnia 1958 roku, skierował pismo do Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Cieplicach Śląskich Zdroju (L. Dz. 138/58), w którym pisał, m.in.: Jednym z cennych zabytków oraz kulturalnych obiektów, ściągających do naszego miasta rzesze turystów, kuracjuszy i wczasowiczów z całego kraju, jest Muzeum w Cieplicach. O jego roli oraz znaczeniu kulturalnym dla naszego powiatu i miasta Kierownictwo Muzeum pisało już niejednokrotnie. Tymczasem stan samego budynku tak na zewnątrz jak i wewnątrz mija się z pojęciem należytego wyglądu tego rodzaju obiektu.
Obecnie, kiedy w związku z 850-leciem Jeleniej Góry, znaczne sumy pieniężne są łożone na odrestaurowanie wszelkiego rodzaju obiektów budowlanych, gmach Muzeum, który w tej akcji powinien być w pierwszym rzędzie uwzględniony, został całkowicie pominięty (…).

Nic to jednak nie dało i utrzymał się stan taki jaki był.

We wrześniu 1958 roku Muzeum dowiedziało się też, że Przedsiębiorstwo Państwowe „Uzdrowisko Cieplice Śląskie” nie wyraziło zgody na cyt.: zaniechanie pobierania czynszu dzierżawy z obiektu Muzeum, a dodatkowo, pismem AG/maj/448/58 z dnia 22 września tego roku zakomunikowało cyt.: Zwracamy się do Was w sprawie opróżnienia zajmowanego przez Was pomieszczenia, w należącym do nas domu, położonym w Cieplicach przy ul. Kościelnej 7, w którym obecnie mieści się Muzeum (…). Budynek ten jest dla nas niezbędnie konieczny, w celu wykorzystania go dla potrzeb lecznictwa (…)
W sprawie budynku zastępczego prosimy zwrócić się Prezydium MRN w Cieplicach, które przydzieli Wam odpowiedni budynek.
W związku z zaistniałą sytuacją, kierownik Muzeum pismem L.dz. 161/58 z dnia 27 czerwca 1958 roku, zwrócił się do Prezydium MRN w Cieplicach, w którym m.in. pisał: w związku z wypowiedzeniem umowy dzierżawy przez Uzdrowisko zwracam się z uprzejmą prośbą o rozważenie przydzielenia na Muzeum innego budynku w Cieplicach.

Oczywiście, ze względu na brak takiego obiektu i brak jakichkolwiek środków na ten cel, sprawa nadal pozostała nierozwiązana. Wszystko to nie wpływało na dobre funkcjonowanie placówki, która w złych warunkach „siedziała praktycznie na walizkach”.

Frekwencja w 1958 roku wyniosła ok. 35.000 zwiedzających. Jeśli chodzi o sprawy personalne, to niewiele się zmieniło; nadal pracowało tylko czterech muzealników: kierownik – Józef Bieniasz-Krzywiec, starszy pomocnik muzealny – Stefan Mirosław, pomocnik muzealny – Henryk Szostak, woźna – Józefa Rupka (w grudniu zastąpiła ją Anna Szczygielska). Rok 1959 nie rozpoczął się pomyślnie. Od 26 marca, praktycznie do końca roku, kierownik Józef Bieniasz-Krzywiec leżał w szpitalach w Cieplicach, a później w Poznaniu, ze względu na niewydolność serca. Osłabiony skład personalny muzeum i zwiększona bardzo poważnie ilość zwiedzających wymusiły, by wszyscy pracownicy pełnili dyżury w muzeum. Udostępnione było I piętro Długiego Domu z ekspozycją ornitologiczną. Na II piętrze, ze względu na brak remontu i panujący tam chaos merytoryczny, nie udostępniano sal. A były tam eksponaty bardzo ciekawe, tj. owady, gady, płazy, jaja, minerały i ssaki.

W końcu, w 2 połowie 1959 roku, udało się pozyskać środki na remont. W związku z tym od 15 października do 30 listopada zamknięto Muzeum. Otworzono je 1 grudnia. Sale były wyremontowane, ale w złym stanie technicznym był sam Długi Dom, o czym pisał Stefan Mirosław, zastępujący kierownika, cyt.: (…) Cieplice są ośrodkiem, do którego przyjeżdżają nie tylko kuracjusze z całej Polski, ale i goście zagraniczni, na których zaniedbany gmach Muzeum czyni nader niemiłe wrażenie, a polskiej kulturze złą reklamę.

Mimo to Muzeum funkcjonowało, m.in. organizując nawet ekspozycje czasowe. I tak, w okresie 1-15 sierpnia 1959 roku czynna była wystawa pt. „Prawda o Ziemiach Zachodnich”, przygotowana przez Stowarzyszenie PAX we Wrocławiu.

Frekwencja, mimo ogromnych kłopotów lokalowych, finansowych i personalnych, w roku 1959 wyniosła rekordowe 60.075 zwiedzających (indywidualne 11.729 i w grupach zorganizowanych 48.346). Prawdziwe problemy miały dopiero nadejść w latach 60. XX wieku.

2ptak rajski

Pocztówka reklamowa Muzeum w Cieplicach, ok. 1955 r. (ze zbiorów Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze. Nr inw. 122/MP).

1ptak rajski

Pocztówka reklamowa Muzeum w Cieplicach.

Stats counter, realtime web analytics, heatmap creator

Banerpoziom Kalendarzgóra

 

Baner poziom Kalendarzdół

Jesli znasz już naszą politykę prywatności i stosowania plików cookies w przeciwnym wypadku przeczytaj.